wtorek, 17 marca 2015

Wymiana waluty. Problem czy nie ?

Chyba każdy z nas - osób wyjeżdżających zagranicę spotkał się z problemem wymiany waluty przed wyjazdem. Kiedy ją kupić ? Kiedy będzie ten odpowiedni moment ? Dlaczego ten cholerny kurs wzrósł akurat przed naszym wyjazdem ? No a na koniec - gdzie kupić, gdzie będzie ten korzystniejszy kurs ? W tym wpisie napiszę o tym gdzie ja wymieniam walutę. Dlatego też postanawiam podpiąć to pod część praktyczną. 


Istnieje oczywiście kilka sposobów kupna czy też wymiany waluty. Najbardziej znanym i chyba w dalszym ciągu popularnym jest: 

kantor 

Tak, mowa o punkcie kantorowym, stacjonarnym, w którym to można dokonać wymiany waluty. Sądzę, że w wielu miastach można spotkać kantory w sporej ilości miejsc, a w niektórych nawet co krok. To istotny punkt usługowy. Dlaczego ? Dlatego, że można tam kupić w gotówce  wszystkie waluty, które kantor oferuje do wymiany. Oprócz tego można spróbować negocjować cenę, zwłaszcza jeżeli kupujemy większą ilość. A  na koniec - kantorów jest wiele. Można więc się rozejrzeć, porównać kursy. I wybrać ten, gdzie jest korzystniej. 

Czy są jakieś wady ?  Oczywiście, że są. Jak wszędzie. 

- kantor może nie posiadać w ofercie określonej waluty

- należy uważać na to, aby nie zostać oszukanym (warto jeszcze raz przeliczyć pieniądze tuż po tym, gdy zrobił to kantorowiec)

A skoro w kantorach może nie być waluty, którą potrzebujemy, to pozostaje nam granica (kantor na na granicy, dworcu czy lotnisku)

- granica 

Wydaje mi się, że to również popularne miejsce, gdzie dokonuje się wymiany waluty. Osobiście musiałem skorzystać z kantoru na granicy w sierpniu poprzedniego roku. W mieście nie byłem w stanie dostać litów. Po prostu nigdzie, w żadnym kantorze. Na granicy już takiego problemu nie było. A teraz już w ogóle nie będzie, bo od 1 stycznia br. Litwa weszła do strefy euro. Punkty wymiany walut na granicy są również istotne. Zwłaszcza jeżeli wybieramy się do kraju, który nie posługuje się popularną walutą. Należy jeszcze dodać, że przecież istnieją waluty niewymienialne więc dokonać jej kupna można tylko na granicy danego państwa lub już w samym państwie.

Od kilku lat, w dobie internetu mamy możliwość dokonywania internetowych transakcji. Sklepy internetowe, bankowość elektroniczna. To duże ułatwienie. Pojawiły się również internetowe kantory, serwisy internetowej wymiany waluty.

- kantor internetowy; serwisy internetowe

Najczęściej zaopatruje się właśnie w kantorach internetowych. Po pierwsze to dość proste, szybkie, ale co najważniejsze - wygodne. Dosłownie - nie trzeba wychodzić z domu, aby wymienić walutę i się nią posługiwać, ponieważ istnieją karty walutowe dzięki którym można dokonywać transakcji.  Dodatkowy plus, to nieco niższe kursy od tych kantorowych. To nie reguła i nie nie wiadomo jakie różnice, ale zawsze coś.

Jednak nie wszystko jest super.

- trzeba założyć konto, zarejestrować się w danej usłudze

- karty walutowe, przelewy mogą, ale nie muszą być płatne

- jeżeli chcemy posiadać gotówkę, to najczęściej kantory internetowe, banki wypłacają tylko najbardziej popularne waluty takie jak: EUR, USD, GBP,CHF, reszta walut może być posiadana jedynie elektronicznie tzn. bank nie wypłaci nam gotówki w mniej popularnych np. SEK, CZK czy CAD

Jeżeli jednak potrzebujemy walutę popularną, która jest w obrocie gotówkowym, to kantor internetowy może być jak najbardziej miejscem, w którym kupimy to czego potrzebujemy. Poniżej kilka serwisów, w których można nabyć walutę. 

Grafika pochodzi ze strony: kantor.aliorbank.pl

Grafika pochodzi ze strony: cinkciarz.pl

Grafika pochodzi ze strony: internetowykantor.pl
Osobiście, jeżeli potrzebuję na wyjazd EUR, to nie idę do kantoru, tylko przelewam złotówki na konto kantoru internetowego i dokonuję zakupu waluty. Zazwyczaj zaopatruje się w kantorze Alior Banku, dlatego mogę opisać tylko jak w tym serwisie, na jakiej zasadzie to działa. Co nie oznacza, że pozostałe - cinkciarz.pl, internetowykantor.pl czy nawet tu nie wymienione są gorsze. Po prostu nie znam ich, a skoro mam dodatkowe konto w Aliorze, to od razu tam kupuję walutę. W dużym skrócie wygląda to tak:

- przelewam złotówki do kantoru, aby mieć za co kupić walutę, następnie wymieniam/kupuję po odpowiednim kursie

- kiedy już mam walutę, to mogę pójść do oddziału i wypłacić w postaci gotówki, nie mam kart walutowych, bo wiążę się to z opłatami, a tego chcę uniknąć, z resztą zwyczajnie ich nie potrzebuję

- po powrocie mogę wpłacić, to co mi zostało, ale tylko banknoty

Minusem jest jednak np. to, że nie wypłacimy/wpłacimy bilonu. Tylko banknoty. A kolejna rzecz, to co z tego, że można kupić kilkanaście walut skoro w oddziale można w gotówce wypłacić tylko kilka podstawowych. 

Kiedy kupować walutę ? Ja to robię z wyprzedzeniem. Co jakiś czas sobie skupuję. Chyba najgorszym jest to, kiedy potrzebujemy waluty na już, teraz. Wówczas nie mam mowy o rozłożeniu kosztów w czasie, obserwacji kursu i kupna po w miarę atrakcyjnym w danej tendencji. Dlatego też jeżeli wiecie, że za jakiś czas się dokądś wybieracie, to moim zdaniem warto sobie co jakiś kupować trochę waluty. Im bliżej wyjazdu, stwierdzicie że już całkiem sporo pieniędzy macie :)

Pokrótce przedstawiłem Wam, to w jaki sposób zaopatruje się w waluty. Jeżeli potrzebuję EUR lub innych popularnych, to wybieram kantor internetowy. Jeżeli jednak muszę mieć walutę, której nie mogę wypłacić w gotówce po zakupie w internecie, to oczywiście wybieram kantor stacjonarny. Czasem zdarza mi się również wymieniać pieniądze w kraju, do którego się wybieram. 

A Wy jakie macie sposoby na kupno waluty ? Kupujecie w kantorach, na granicy czy może w internecie ? 

Dziękuję, że tu jesteś :) 

42 komentarze :

  1. Dobre wskazówki, szczególnie dla tych, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w podróży.
    U nas to zwykle wymiana gotówki po przyjeździe na miejsce oraz wypłata z lokalnego bankomatu, po uprzedzeniu własnego banku, że jedzie się tu i tu. Pozwala to uniknąć blokady kart. Nas spotkało to w Hiszpanii.
    Od tamtej pory zawsze uprzedzamy bank o planach i nie ma problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie spotkała raz blokada na Gran Canarii, albowiem płaciłem kartą w restauracji "Guantanamo". Minął moment i już był telefon, że ktoś chce płacić kartą w "jakimś" Guantanamo :)

      Usuń
  2. Nigdy nie korzystałam z kantorów internetowych, ale coraz częściej zastanawiałam się nad tym - zwłaszcza ze względu na tę chociaż trochę niższe kursy walut. Nie wiedziałam tylko jak to wszystko do końca działa... Myślę, że teraz przed moi następnym wyjazdem skorzystam z takiego rozwiązania. Prosto i szybko :) Dzięki za rozjaśnienie!

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze kupuję walutę w kantorze, z internetowego nie korzystałam. Tak czy siak jest to loteria, nigdy nie wiemy kiedy będzie najkorzystniej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. My też kupujemy walutę w kantorze, ale raczej na zasadzie "polowania". Często jednak po negocjacjach udaje się zakupić korzystnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja głównie w kantorze stacjonarnym, albo w kantorze w danym kraju. Nie wiedziałam, ze są internetowe :)
    Kiedy? Zazwyczaj przed wyjazdem, ale na pewno nie w ostatniej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiesz :) Dobrze, że nie na ostatnią chwilę. Moim zdaniem to nierozsądne. No chyba, że naprawdę nie miało się jak, albo waluta dostępna tylko w danym kraju.

      Usuń
  6. Ciekawy wpis :) Przydatne informacje, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, również pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ja właśnie na ostatnią chwilę kupuję całość, nie jest to może zbyt mądre finansowo, ale zawsze tak "jakoś" wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze "tak jakoś" bywa , to prawda różnie to wychodzi :)

      Usuń
  8. U mnie podobnie, obserwuje kursy i zakupuję po korzystnej dla mnie cenie, ale najczęściej z kantorów stacjonarnych korzystam. Jeśli to podróż zaplanowana, to się przygotowuję, ale bywają i spontany więc wtedy w danym kraju wymieniamy walutę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z kantorów internetowych nie korzystam, bo wygodniej mi kupić walutę w stacjonarnych kantorach, gdzie chodzę po kilku kantorach i skupuję drobne. Dla przykładu gdy kupuję na wyjazd EUR to zabieram ok 30-40 € w monetach, a pozostałą kwotę w nominałach 5,10 i 20 €, w USD kupuję ok 50 $ w nominale 1$, a resztę w 5,10 i 20. Bardzo dobrze się to sprawdza w czasie wyjazdów. Jedyny kłopot to czasem znaleźć portfel żeby cała waluta się tam zmieściła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, że czasem może brakować miejsca. Rozsądnie widzę kupujesz. Ja z kolei najwyżej mam 10-15 EUR w drobniakach, a reszta to banknoty. Ale staram się brać te zdecydowanie o mniejszym nominale.

      Usuń
  10. Powiedz mi czy za samo prowadzenie konta walutowego w Aliorze są jakieś opłaty lub inne wymagania typu: trzeba mieć określoną ilość waluty na koncie ? Sama mam konto złotówkowe w Alior Bank i zastanawiam się właśnie nad walitowym. Będę wdzięczna za więcej info :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie wiem, bo korzystam z Aliora tylko w związku z kantorem walutowym. Tam za nic nie płacę.
      Konto walutowe z kolei mam w córce Aliora - kiedyś Alior Sync. Więc przelewy pomiędzy kontem walutowym, a kantorem internetowym również są za darmo.

      Usuń
    2. Zmotywowałeś mnie jakoś, założyłam dzisiaj konto walutowe, pokand rok mi to zajęło :)

      Usuń
    3. O widzisz :) Chyba nie powinnaś się rozczarować, a jeśli się rozczarujesz to zawsze można zamknąć.

      Usuń
    4. Właśnie do takiego wniosku doszłam :)

      Usuń
  11. Zawsze trzeba mieć gotówkę, bo różnie bywa, choć czasem opłaca się wyjecie gotówki z bankomatu. Trzeba uważnie czytać komunikaty aby nie pozbawić się karty bo wtedy to dopiero problem. Są kraje jak Chorwacja, gdzie można jechać z złotówkami i tam wymieniać zdecydowanie korzystniej, ale to kwestia odwagi . Lepiej mieć jednak własne kuny i złotówki. Świetne podsumowanie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obserwuję kursy i w odpowiednim momencie kupuję w kantorze stacjonarnym. Nie robię tego na ostatnią chwilę przed wyjazdem. Zainteresował mnie kantor walutowy z którego Ty korzystasz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dobrze, bo ja też nie lubię zostawiać tego na ostatnią chwilę. Lepiej rozłożyć to w czasie.

      Usuń
  13. ja się nigdy tym nie przejmuję i wymieniam na miejscu, czasem nawet wypłacam z bankomatu. a w Bośni na przykład nie było żadnego problemu z płacenie w euro, nawet w piekarni na końcu zadupia, a kurs był taki jak w kantorze :D co innego w Chorwacji, tam można co prawda było płacić w sklepach i knajpach w €, ale było się na tym bardzo stratnym. pułapki na każdym kroku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bo przyda mi się to w trakcie mojego wyjazdu :) Mnie zdarzyło się wypłacać z bankomatów tylko 2 razy - w Pradze i chyba Wiedniu. Zazwyczaj jestem przy gotówie :P

      Usuń
    2. Ja często wyplacam z bankomatów za granicą i to zarówno w UE jak i Egipcie. Nie jest

      Usuń
  14. Bardzo słonecznego weekendu życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne sa te internetowe kantory - szczegolnie jak poruszamy sie w strefie euro i chcemy wymienic spora ilosc kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda. Ale jeśli poza strefę euro, to zwykłe kantory są niezawodne :)

      Usuń
  16. Chyba i ja spróbuję kantorów internetowych - trzeba to w końcu sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super artykuł! Takie kantory internetowe są niezwykle przydatne nie tylko dla podróżników, ale też dla osób robiących zakupy w sklepach online oraz dla osób, które pracują za granicą. Również osoby, które chcą zarabiać na różnicach kursowych, mogą być takimi kantorami zainteresowane. W szybki i łatwy sposób mogą porównać kursy w różnych kantorach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo interesujący artykuł. Ciekawe i praktyczne wskazówki

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też uważam że korzystanie z kantorów internetowych to dobra opłaca dla ludzi ceniących wygodę. Można na tym nawet zarobić jeżeli obraca się dużymi kwotami. Na koronie szwedzkiej można ostatnio zrobić nieco. Albo tak albo inwestować w złoto, na nim zysk mniejszy ale zawsze pewny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dłuższego czasu wymieniam przez Internet na platforme Amronet. To wygodne wyjście, pobieram walutę z bankomatu kiedy potrzebuję, a do kantoru mam dostęp całodobowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć. Nie znałem wcześniej tej platformy.

      Usuń
  21. Ja zawsze wymieniam zaraz przed wyjazdem na https://www.inkantor.pl/
    Od dawna korzystam z ich usług i jestem zadowolony - polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym serwisie nie słyszałem. Dzięki. Dobrze wiedzieć.

      Usuń
    2. Ja zaczalem jakis czas temu w Amronecie wymieniac i poki co nie zamierzam zmieniac. no moze jak znajde lepsza oferte ale narazie nie znalazlem

      Usuń
  22. Od siebie mogę dodać, że dla mnie najlepszą alternatywą jest https://ekantor.pl/. Cinkciarz w tym momencie ma problem i opóźnia wiele transakcji: http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/cinkciarz-opoznienia-w-realizacji-transakcji,633933.html, a dla mnie liczy się szybkość!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwaga ! nie wymieniajcie pieniędzy na dworcu głównym w Pradze.
    Za wymianę pobierają 19,9% podatku. W kantorach na mieście nie jest pobierany żadny podatek.
    Staszek

    OdpowiedzUsuń
  24. Od siebie polecam kantory internetowe - szybka, wygodna, sprawdzona metoda. Chociaz tutaj konkurencja jest ogromna i dobrze poszukać tych najlepszych (jeżeli macie z tym problem - rzućcie okiem choćby na jakikantor.pl - super ranking). No, przynajmniej dla mnie to opcja nr 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakikantor to faktycznie dobry ranking, dużo kantorów, dużo opinii, czyli to, co być powinno. Dobre kursy to nie wszystko, warto też sprawdzić, czy z danym kantorem nie ma po prostu problemów, od czasu do czasu czy też notorycznych

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly