Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy- Praga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy- Praga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2014

Słoneczna Praga

Korzystając z wolnego dnia i ładnej pogody, postanowiłem napisać ponownie o kraju demoludów- Republice Czeskiej a dokładniej o jej stolicy Pradze. Spędziłem tam 4 ostatnie dni  letnie. Było niemiłosiernie ciepło a wręcz upalnie. Klimatyzacja w pokoju była zbawieniem a butelka wody podczas zwiedzania najlepszym przyjacielem. O tym jak zaczęła się przygoda z Pragą możecie przeczytać w poście: "Praga czyli jak to się zaczęło, wstęp" Dziś kolejna odsłona.

Wylądowałem już kilka minut po godzinie 13. Bardzo lubię takie połączenia, bo oznacza to AŻ tyle, że mam sporo dnia przed sobą i mam możliwość jeszcze coś zobaczyć. Aby dostać się do miasta z lotniska istnieje na to kilka sposobów: taksówka, komunikacja miejska, prywatne przewozy itp. Wybrałem opcję II. I nie żałuję. W kierunku miasta jeżdżą 3 linie autobusowe 100,119 oraz AE - (dojeżdżająca na dworzec kolejowy). Pozostałe dwie jadą w kierunku stacji metra linii A i B lub przystanku tramwajowego i tam należy się przesiąść do któregoś ze środków transportu. Bilet jest taki sam, na wszystko. Jest to bardzo dobre rozwiązanie i ułatwienie. 24 godzinny kosztuje 110 CZK a 3 dniowy ponad 300 koron. Podróż zabiera zazwyczaj od 40 minut do godziny. I jak to było w Budapeszcie, Sztokholmie zalecam posiadanie skasowanego biletu. Nie warto podróżować na gapę. Kontrole są częste.

Znalezienie hotelu Corinthia i meldunek również przebiegło sprawnie. Po chwili przerwy, wziąłem mapkę, przewodnik i ruszyłem do miasta. Na te popołudnie już niczego nie planowałem. Chciałem po prostu pojechać do centrum, na stare miasto, pospacerować, rozejrzeć się a w końcu przysiąść w jakimś lokalu i napić się czeskiego piwa. 

Następny dzień był już bardziej skonkretyzowany i zaplanowany. To z czego byłem bardzo zadowolony to to, że bezpośrednio przy hotelu znajdowała się stacja metra Vysehrad, położona tylko kilka stacji od centrum miasta. Zatem ruszyłem.

Tego dnia trafiłem oczywiście na Stare Mesto z Rynkiem i Ratuszem Staromiejskim- to najlepszy punkt orientacyjny w mieście a także transferowy. Jest to z pewnością ten punkt, z którego mnóstwo turystów rozpoczyna swoją przygodę z Pragą. Zazwyczaj jest tłoczno, gwarnie. Nad porządkiem publicznym czuwają tu liczni funkcjonariusze. Można tu spacerować wzdłuż i wszerz, zbaczając w porozgałęziane uliczki.



Ratusz Staromiejski z zegarem astronomicznym

Pomnik Jana Husa - czeskiego reformatora
Stamtąd udałem się wprost do Josefov. Była to dzielnica żydowska. Są tam najlepiej zachowane w Europie zabytki judaistyczne: synagogi, cmentarz oraz muzeum. Niestety do muzeum nie wszedłem, ponieważ tego dnia było zamknięte. Rzeczywiście dzielnica ta zrobiła na mnie duże wrażenie. Widać, że jest bardzo stara, ale jednocześnie świetnie zachowana. Namyśl przychodzi mi jedno. Po prostu jak się o coś dba i zależy komuś na tym  to i tak to wygląda. To w tej dzielnicy urodził się Franz Kafka, jego imię nosi również jedna z ulic. 

Dom, w którym urodził się Franz Kafka
Maiselova synagoga; powstała 1590-92, odnowiona w 1900r.



Obradni sin- miejsce przygotowywania zmarłych do pochówku, współcześnie Muzeum Żydowskie, za murami cmentarz

Ta dzielnica ma ogromną wartość historyczną, nie można jej odebrać pewnej klimatyczności, którą z pewnością posiada. Liczne kawiarenki, restauracyjki, sklepiki, muzea itp. 

Należało zrobić przerwę, gdyż słońce grzało konkretnie. Postanowiłem spróbować piwa w słynnych, licznych czeskich piwiarniach. Polecam U medvidku (Pod Niedźwiadkiem). Szczerze mówiąc nie miałem pojęcia o istnieniu szczegółowej (moim zdaniem) etykiety picia piwa. Otóż w Czechach wchodząc do takiego miejsca nie należy mieć założonego nakrycia głowy, dodatkowo pytanie o rodzaj sprzedawanego piwa może być potraktowane jako głupie, ponieważ taka informacja znajduje się przed wejściem. Pusty kufel dla czeskiego kelnera oznacza, że należy podać Ci następny, pełny. Nie powinno się pić piwa ze słomki lub z sokiem. Tak to i etykieta. Odchodząc od tematu piwa, lokali to jedna zasadnicza uwaga. Myślę, że spora część Was słyszała o tym, a jeśli nie to usłyszy teraz. Czescy kelnerzy oszukują i to na potęgę. Należy skrupulatnie odczytać pozycje z paragonu i sprawdzić czy nie zostaliśmy "nacięci". 

Po przerwie przyszedł czas, aby skierować się w stronę popularnego mostu. Mowa oczywiście o Moście Karola. Został on zbudowany w XIV, XIV wieku. Co ciekawe do wieku XVIII był jedyną przeprawą na drugą stronę Wełtawy (poprzednie zniszczono,uległy powodziom). Jak w większości takich miejsc są tu nieprzebrane tłumy w ciągu dnia. Po południu ludzi jest zdecydowanie mniej aczkolwiek widoki popołudniowe czy nawet wieczorem są chyba ładniejsze niż w dzień, albo po prostu inne :) . Na moście można nabyć liczne pamiątki, zrobić niezapomniane zdjęcia. Należy wystrzegać się kieszonkowców. 

Most Karola, na przodzie wieża fortyfikacyjna


Panorama popołudniowa
Most Karola  jest niejako wyposażony w zespoły figur. Warto na nie zerknąć. 



Kolejne dni były jeszcze bardziej wyczerpujące pod względem pogody i zwiedzania. Jeździłem m.in. takimi tramwajami.


Zobaczyłem dzielnicę Hradczany, Nove mesto, Mala Strana Vaclavskie namesti. Te pierwsze, uznawane za serce Pragi. Dziś siedziba prezydenta Milosa Zemana, kiedyś, królów. Znajduje się tam Zamek oraz Katedra św. Wita. Wspinaczka po schodach na wzgórze zamkowe była wyczynem. 
Zamek posiada kilka dziedzińców. Przy dziedzińcu pierwszym odbywają się zmiany wart. Niezwykle widowiskowe momenty w południe. Z pełną musztrą, muzyką.





Takie widoki można podziwiać podczas ... wspinaczki na zamek:



Katedra św. Wita, Wacława i Wojciecha
Tyły Katedry św. Wita, Wacława i Wojciecha
 Wejście do katedry było darmowe. Natomiast zwiedzanie części średniowiecznej wraz z grobami królów jest już płatne. 

Vaclavskie namesti to także historia. Ale, ta bliższa, XX wieku. Znajduje się tu Muzeum Narodowe, Ofiar Komunizmu czy w końcu Pomnik Ofiar Komunizmu. To także popularne miejsce do zakupów.


Cztery dni, które przebywałem w Pradze to zdecydowanie za mało. Jeszcze tyle zostało do zobaczenia a  z wielką chęcią zobaczyłbym to co już widziałem. Praga to także te miejsce, do którego na pewno wrócę. Nie wiem czy w tym roku czy za rok, ale w niedalekiej przyszłości. Zdecydowanie polecam. 

Przejazd powrotny na lotnisko odbywał się w podobnej konfiguracji jak przyjazd. To naprawdę prosty sposób na dostanie się do portu lotniczego.

Praga...w odlocie
Gdybyście mieli pytania dotyczące tego wyjazdu, Pragi to chętnie odpowiem. Mam też nadzieję, że przynajmniej trochę zachęciłem do zwiedzenia tego miasta.

Przed wyjazdem do Czech polecam przeczytać książkę pt. "Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów". Trochę o historii tego kraju, a także próba obalania stereotypów. 





wtorek, 14 stycznia 2014

Praga - czyli jak to się zaczęło , wstęp

(O tym wyjeździe także we wpisie:  SŁONECZNA PRAGA.)

Dzisiejszy post jest kolejnym związanym ze stolicą Czech. Jednak w tym wpisie dużo o samym mieście nie będzie. Będzie natomiast trochę technicznie, czyli jak to się zaczęło ? 

Po mimo tego, że minął już ponad rok od mojego pobytu w Pradze, bardzo przyjemnie mi wracać do tego miejsca wspomnieniami. W tytule nie bez znaczenia pojawia się sformułowanie "jak to się zaczęło". Albowiem podróż do Pragi rozpoczęła się w momencie zakupu (jak dla mnie) po okazyjnej cenie biletu lotniczego Warszawa-Praga-Warszawa za 350 zł LOT-em. Domyślam się, że podróż pociągiem czy autokarem byłaby tańsza, ale na pewno nie tak szybka no i niezbyt komfortowa.

Lotnisko Prague Ruzyne , jednak kilka tygodni po moim pobycie zmieniono jego nazwę na Vaclava Havla
Praga z lotu ptaka

Kolejnym krokiem było znalezienie jakiegoś noclegu. Dokładnie na 3 noce, gdyż na taki pobyt kupiłem bilety. I tu kolejna miła niespodzianka. Na stronie Groupon  w zakładce travel znalazłem ofertę hotelu Corinthia Hotel Prague. Od razu sprawdziłem, aby za bardzo się nie napalić czy okres oferty będzie obejmować pasujące dla mnie terminy. Cóż, kolejna niespodzianka. Zacząłem bardziej przyglądać się tej ofercie. Za pobyt w 5* hotelu ze śniadaniami  tuż przy stacji metra, gdzie dojazd do centrum wynosił 10-15 min.  miałem zapłacić nieco ponad 500 zł i to dla 2 osób ! Po krótkim namyśle kliknąłem kup.  Był to mój pierwszy zakup w "zakupach grupowych" i nie ukrywam, że miałem pewne obawy. Czy na pewno jest to wiarygodny zakup, czy po przyjeździe będę miał gdzie nocować itp. Czy wszystko się uda i obędzie bez perypetii. 

Corinthia Hotel Prague
Hotel okazał się rzeczywiście bardzo dobry. Nie na wyrost jego ocena. Szybka, sprawna obsługa. Smaczne śniadania, spore pokoje. Czysto, przyjemnie. Miłym zaskoczeniem okazała się możliwość korzystania ze SPA, które było wliczone w cenę hotelu. Korzystałem po trudach zwiedzania i mogę polecić. Z pokoju mogłem podziwiać miasto, za sprawą dużych okien.



Byłem niezwykle zadowolony z tego, że będę miał okazję odwiedzić Pragę. Co jakiś czas słyszałem od znajomych, że byli, zobaczyli Pragę, sporo też o niej czytałem. Poza tym jest jednym z naszych sąsiadów i uważam, że choćby z tego powodu należałoby ją odwiedzić. W związku z tym rosła we mnie nieodparta potrzeba wyjazdu.

Przed zaplanowaną podróżą zaopatrzyłem się jeszcze w przewodnik. Wybrałem z wielu pozycji, Pascala we współpracy z Itaką. Okazał się pomocny. Zastrzeżenie mogę mieć co do mapki wewnątrz. Skomplikowanie było się w niej połapać. Jednak najlepszy jest plan miasta. 


Tak oto wyszedł wylot do Pragi. Więcej o tym wyjeździe we wpisie:  SŁONECZNA PRAGA



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly