Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotrkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotrkowska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 listopada 2014

Piotrkowska w Łodzi

Minął tydzień od naszego kilkudniowego pobytu w Łodzi. Tak jak informowaliśmy nieraz, miał on charakter bardziej roboczy niż podróżniczy. Pomimo tego, udało się co nieco zobaczyć przeznaczając jeden dzień na "Łódź". Tak wiem, brzmi to zbyt szumnie, ale dobre i to. A co ? Tego dowiecie się z tego i kolejnego wpisu, na które serdecznie zapraszamy.  

Dziś chcielibyśmy Wam pokazać ulicę Piotrkowską, jej kamienice, otoczenie. Mieliśmy bardzo ułatwione zadanie, aby się na niej znaleźć, ponieważ znajdował się tam nasz hotel. Chodziliśmy więc nią codziennie, po kilka razy. Tak jak pisaliśmy na Facebooku, pogoda była delikatnie mówiąc taka sobie. Cały czas coś padało, mżyło, było mokro. Dlatego też niekoniecznie dużo mamy zdjęć. Spacer czas zacząć.


Ta kamienica bardzo mi przypadła do gustu, choć przyznam, że wiele jest takich i chyba każdemu któryś budynek się spodoba.


Na całej długości ulicy po lewej, po prawej stronie są naprawdę imponujące budowle. Warto czasem skręcić i zagłębić się w inne uliczki. Choć na samej Piotrkowskiej jest co podziwiać. 



Może warto jeszcze coś dodać o samej ulicy, którą w tej chwili idziemy. Ulica Piotrkowska to najdłuższa ulica handlowa w Europie. Ma trochę ponad 4 km długości. Imponująco. 
A skoro jesteśmy już przy sklepach to zawitaliśmy do ciekawie wyglądającego z zewnątrz.


Znajdziemy w nim przyprawy, kawę, herbatę. Przyznam jednak, że spodziewaliśmy się trochę czegoś innego. Chciałoby się rzec, że nazwa zobowiązuje. Ale trochę tak jest. Oprócz plastikowych,szklanych opakowań na pólkach i tym podobnym spodziewaliśmy się płóciennych worków etc. Ale tak nie było. Nie piszę tego bez powodu, bo polecono mi ten sklep,aby go odwiedzić. Jednak osoba polecająca była tam kilka lat temu i właśnie zastała tam klimat kolonialny. Ja niestety nie. W każdym razie, kupiłem nawet dwie przyprawy - jedną indyjską drugą arabską. Nie mogę zarzucić braku ciekawego asortymentu, bo ten jest jak najbardziej.



Idą dalej przed siebie, mijamy Pomnik Artura Rubinsteina. Nie mamy niestety zdjęcia, ponieważ w tym czasie odbywała się jakaś gra miejska i przy fortepianie (to przedstawia pomnik) był punkt, posterunek gry.
Na ulicy znajduję się również Aleja Gwiazd. Wśród, której znajdują się między innymi aktorzy, reżyserzy, scenografowie i nie tylko.




Piotrkowską na pewno będę kojarzyć z "zatrzęsieniem" banków, biur podróży i kebabów. Tych ostatnich jest pełno chyba w całym mieście. Naprawdę. Wędrujmy jednak dalej. 



Większość budynków jest odnowionych. Nie ma co się dziwić, skoro jest to cześć reprezentacyjna dużego miasta. Łódź ma przecież chyba 700 tysięcy mieszkańców. Oprócz samych kamienic, warto zwrócić uwagę na detale, które je zdobią. Iście mistrzowska i misterna robota. 



Dotarliśmy nawet do numeru 1, przy Placu Wolności.



I na wysokości tego numeru, po drugiej stronie ulicy znajduję się ten kościół. 


Samą Piotrkowską nie kursują tramwaje, autobusy. Ale przy Placu Wolności już tak. Jechał właśnie dość leciwy tramwaj. To co może się nasuwać to to, że kolor komunikacji miejskiej jest taki sam jak warszawski: żółto-czerwony lub na odwrót, jak kto woli. Oprócz transportu, widać też podobieństwo w tabliczkach adresowych. 


Fajne jest to, że na Piotrkowskiej są też różne pomniki, rzeźby. Nie jest po prostu monotonnie przez cały czas. Jest na przykład figurka Misia Uszatka. Choć podobno jakiś czas temu padła łupem złodziei... . Pozostawię to bez komentarza. 


A poniżej inne.


Z kolei Piotrkowska 77 ma ciekawy sposób informacji odnośnie swojego numeru.


I tak spacer dobiegł końca. Zdajemy sobie sprawę, że zdjęć może nie za wiele a spacer za krótki. Jednak to tyle na ile mogliśmy sobie pozwolić. W drugim wpisie zabierzemy Was w inną część miasta. I pokażemy to co tam zobaczyliśmy.W komentarzach możecie zgadywać, proponować gdzie jeszcze byliśmy :) 



I jak Piotrkowska, spodobała się Wam ? Bo mnie tak, ale mogłoby być bardziej zielono.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly