wtorek, 29 marca 2016

Malta. Co i za ile można zjeść ?

Kolejny maltański wpis przed Wami. Tym razem jednak w nieco innym wydaniu, bo kulinarnym. Będąc w podróży czy to bliższej czy to dalszej, chyba każdemu z nas udaje się spróbować wielu dań kuchni lokalnej i nie tylko. Jak to jest w przypadku Malty ? Co można zjeść, a co jest uznawane za danie narodowe ? Odpowiedzi między innymi na te pytania znajdziecie poniżej.

1. Maltańskie bułeczki

Na Malcie bardzo popularne są przekąski w postaci między innymi takich bułeczek, które możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach. Bogactwo rodzajów jest duże. Farsz z zielonego groszku (jak w tym przypadku), ze szpinaku, sera i kurczaka, samego sera, mielonego mięsa i jeszcze wiele innych. Dostępne niemalże na każdym kroku. Piekarnie, kioski i oczywiście kawiarnie czy restauracje - tam można je kupić. Koszt 0,80-2,5€.




2. Kanapka z tuńczykiem 

Porcja dość spora - dwie bułki/kanapki z tuńczykiem, frytki i sałata. Tym zdecydowanie można się najeść. Koszt 7,5€.



3. Maltańskie słodkości 

Jeśli dobrze pamiętam to próbowaliśmy w zasadzie tylko tych dwóch deserów. Nie za dużo. Wydają się one dość specyficzne. Twarde ciasto i bardzo słodkie - zarówno w jednym jak i w drugim przypadku. Spróbować oczywiście warto, ale "na kolana" nie powalają. Koszt 3,5-6,5€.



Teraz pokażę kilka dań, które nie są typowo maltańskie, bo można je zjeść prawie wszędzie.  

4. Przekąski

Przed daniem głównym czasem ma się ochotę na jakąś przekąskę. W tym przypadku były to grzanki z serem i czosnkiem, które lubię. Koszt 3,5€


Choć figuruje to jako przekąska to może okazać się, że w pełni się nią najemy i zrezygnujemy z zamówienia kolejnego dania. Ośmiornica z czosnkiem w sosie winnym. Koszt 7,5€. 


5. Pizza 

Pizzę miałem okazję jeść dwukrotnie. Zarówno jedna jak i druga była naprawdę bardzo dobra. Okazało się jednak, że porcja jest tak duża, że w zupełności wystarcza jedna pizza na dwie osoby. Dlatego też za drugim razem podzieliliśmy się nią po połowie. Koszt 7,5€.


6. Makarony 

Lubię spaghetti bolognese. Dlatego też za którymś razem zdecydowałem się właśnie na nie. Było dobre. porcja ponownie - jak w przypadku pizzy była dość duża, w zupełności wystarczająca. Koszt 8,5€.


7. Burger z kurczakiem 

Krążki cebuli, frytki, sos majonezowy, surówka i oczywiście burger - w tym przypadku z kurczakiem. Koszt 10,5€.


Na sam koniec postanowiłem zostawić to, co być może powinienem umieścić na pozycji nr 1. Ale za to poświęcę temu najwięcej uwagi. Chyba za najważniejsze, ale też i najpopularniejsze maltańskie danie uznawany jest - królik. Maltański królik czy też królik po maltańsku. Jest takie miejsce w Valletcie, o którym podobno sam Jamie Oliver, znany kucharz miał powiedzieć "The best rabbit in Malta" - tłum. najlepszy królik na Malcie. 


Tak, to tu. Zatem jeśli będziecie w Valletcie to na "tego" królika możecie udać się w to miejsce :)


Przyznam, że było za wcześnie na to, aby zdecydować się na zjedzenie królika. Dlatego też nie wiem jak on smakuje w tym lokalu. Na królika przyszła w końcu pora, ale wieczorem i w tym miejscu, w którym zdarzało nam się już jadać. 

8. Królik po maltańsku 

Królik okazał się wyśmienitym daniem. Delikatne, pyszne mięso w sosie winnym z ziołami i świeże, podduszone warzywa. Do tego wszystkiego idealnie komponowało się wino. Choć polecane jest czerwone, ale w tym przypadku stwierdziliśmy, że może być dla nas po prostu za ciężkie więc na siłę nie było sensu się na nie decydować. Było to najdroższe danie, które zjedliśmy na Malcie i jednocześnie największe. Porcja była naprawdę spora. Koszt 15€


Jeśli będziecie na Malcie to serdecznie polecam spróbowanie tego dania narodowego. Moim zdaniem warto.

Na koniec informacyjnie - kilka zdjęć menu wraz z cenami. Aby zobaczyć w powiększeniu, należy kliknąć na zdjęcie. 






Karta win


Czy któreś z prezentowanych dań przypadło Wam do gustu ? Chcielibyście je spróbować, a może wręcz odwrotnie ? Może macie jakieś doświadczenia z maltańską kuchnią ?

Z maltańskich wpisów mogliście już przeczytać: 

Stolica Malty - Valletta 

Myślami wciąż na Malcie

Rejs na Gozo

Komunikacja na Malcie

Podobne wpisy: 

Kuchnia na Bałkanach

24 komentarze :

  1. Tanio nie jest, ale jak to w Europie...
    Większość propozycji ciekawa, krolika na pewno chciałabym spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Chyba najtańsza kuchnia, którą miałem okazję spróbować to ta na Bałkanach.

      Usuń
  2. Wszystko wygląda naprawdę bardzo smakowicie.
    Mi chyba szczególnie przypadłyby do gustu kanapki z tuńczykiem i te grzanki z serem i czosnkiem!
    Aż się jeść zachciało...
    Niestety na przeszkodzie smakowania lokalnych przysmaków często staje ich koszt. Ceny szczególnie w kurortach są zawyżone, a jak przychodzi płacić w euro, to ciężko sobie pozwolić na więcej. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie wszystko mi smakowało, no może oprócz deserów. Choć nie były niesmaczne. A ceny no niestety.

      Usuń
  3. Tę pierwszą bułkę kojarzę chyba z pierwszego wpisu dotyczącego Malty i chętnie bym jej spróbowała. Wszystko wygląda smakowicie i na pewno na coś bym się zdecydowała. Ten królik intryguje mnie najbardziej, mówiąc szczerze. Może dlatego, że nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam królika! Chyba w czasach szkoły podstawowej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze pamiętasz. Pierwsze zdjęcie pojawiło się w I wpisie dot. Malty. Drugie też jest z tą samą bułeczką. Królik to było coś :)

      Usuń
  4. Osmiornicę i królika zjadłabym z wielką przyjemnością! ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pizza taka droga ! A znając moje możliwości do jedzenia, mogłabym zjeść całą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu np. do Bałkanów to jest zdecydowanie drożej.

      Usuń
  6. Te buły do mnie bardzo przemawiają, widzę, że głodna bym na Malcie nie chodziła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć to tylko przekąski to nawet po jednej czuło się przez jakiś najedzonym :)

      Usuń
  7. Ja zdecydowanie jestem za pozycja nr 1 i 2. Ciezko byloby mi sie przemoc do zjedzenia rabbita. Chyba musialabym miec czas na oswojenie sie z mysla, ze mam taki rodzaj miesa zjesc ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pysznie. Aż mi ślinka cieknie na widok tego królika, burgera, czy tych bułek z tuńczykiem. Mniam! I niedrogo jak na taki zjawiskowy kurort. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do królika chyba by się nie przełamała ;) ale reszta jak najbardziej. Ośmiornica w tym wydaniu jest tak przekonująca, że nawet bym się nie zawahała. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Królik był pyszny, ale poza tym maltańska kuchnia nie będzie moją ulubioną. Ich słodkości też takie sobie są. Ale przynajmniej ceny w restauracjach są bardzo w porządku i nie doliczają sobie sami napiwków, jak we Włoszech :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te bułeczki, i oczywiście pizza, wydają się niesamowicie smakowite! Koniecznie muszę ich spróbować :) Z perspektywy cen w Szwajcarii, te na Malcie są naprawdę okazyjne - chociaż jeszcze jakiś czas temu na pewo nie uznałabym obiadu za 15 euro za okazyjny. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrego jedzenia nigdy wiele. Moja kolezanka Maltanka zawsze zachwala slodkosci z serem, musze jej wierzyc na slowo, bo nie bylam na Malcie. Ceny maja bardzo 'turystyczne' tam, jak widze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię takie kulinarne posty, niby nic a jednak w każdym kraju można znaleźć ciekawe potrawy, których zdecydowanie warto spróbować. ten podoba mi się tym bardziej, że sama w czerwcu wybieram się na Maltę więc każde informacje na temat tego kraju są mile widziane :)
    z pokazanych potraw najbardziej spodobał mi się królik i chyba sama się na niego skuszę będąc na wyspie. poza tym lubię różnego rodzaju placki z nadzieniem więc pewnie i tych bułeczek (czy raczej buł) spróbuję. ośmiornica też wygląda apetycznie, ale jakoś mam obawy co do ośmiornicy... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ceny typowe dla turystycznych miejsc :) chętnie spróbowałabym niektórych z tych dań!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawy jak smakowałaby ośmiornica :D.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszności :) My zawsze chętnie próbujemy kuchni lokalnej, dlatego z Twojej listy zdecydowanie wygrywa królik po maltańsku. Wygląda naprawdę smakowicie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co to królika zdecydowanie polecam :)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly