piątek, 14 lutego 2014

Gościnnie: Wiedeń oczami Madziuli

Wiedeń wyszedł zupełnie przypadkiem, kiedy szukaliśmy jakiejś fajnej destynacji żeby Drim tam latał. I terminowo nam akurat Austria wyszła. Tak więc po świętach wybraliśmy się do Wiednia. Miałam ambiwalentne uczucia, bo z jednej strony bardzo lubię nowe miejsca poznawać ale z drugiej zima + samoloty = wielka niewiadoma. A dodając do tego jeszcze moje „szczęście samolotowe” to jak nie wulkan to śnieżyca, a warunki pogodowe w sam raz żeby zasypało … . Ale o dziwo obyło się bez nieprzyjemnych niespodzianek (może wreszcie przełamała fatum latania). 
Wiedeń jest dużym miastem i te nasze trochę ponad 2 dni to trochę za mało, żeby zobaczyć wszystko co zobaczyć chcieliśmy. Pierwsze wrażenie to ogrom japońskich turystów, tylu skośnookich w jednym miejscu jeszcze nie widziałam. Już nie wspominając o tylu oryginalnych torebkach Chanel, D&G, Gucci na ramieniach. Drugie co jest moim zdaniem charakterystyczne dla tego miasta to monumentalność budowli (tych w centrum miasta): opera, biblioteka, muzea czy ratusz to zacnych rozmiarów budowle pięknie prezentujące się zazwyczaj na łonie mniejszego lub większego parku. Trzecie co się rzuca w oczy w Wiedniu to cesarzowa Sisi. Jakby na to nie patrzeć jest Ona niezłym marketingowym wabikiem tego miasta.
Największe wrażenie zrobił na mnie Pałac Schönbrunn. U nas w Białymstoku też mamy pałac z tym że Pałac Branickich, jednak ten w Wiedniu to z rozmachem sobie strzelił wtedy panujący ogrom pałacu, wielkość ogrodów przypałacowych i jeszcze to coś na wzór bramy tryumfalnej na wzgórzu naprzeciwko pałacu. No mieli rozmach nie powiem. Pięknie tam jest nawet zimą, choć chciałabym tam kiedyś jeszcze raz być wiosną lub latem, kiedy drzewa będą zielone a trawniki ozdobione kolorowymi klombami.
A oto Wiedeń moimi oczami:












M.

Miło mi, że mogliśmy Cię gościć na naszym blogu :) 

6 komentarzy :

  1. Oj Wiedeń też jest na liście moich wyjazdów do zrealizowania;-) w szczególności że moim celem jest obejrzenie "na żywo" obrazów Gustawa Klimta... ale kiedy pojadę? chyba mój synek musi troszkę jeszcze podrosnąć;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. byłam w Wiedniu raz, dawno temu i zupełnie inaczej go zapamiętałam :) muszę tam wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam :) Nominuję Cię do Liebster Blog Award. Po szczegóły zapraszam do mnie http://dalekoniedaleko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za odwiedziny i miłe słowa. Lubię Wiedeń, byłam tam klika razy jeszcze w czasach granic i kontroli. Pokazujesz cudowne kadry, katedra, belweder, ratusz .
    Dziękuje za nominowanie ale nie bardzo wiem co i jak mam zrobić dalej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już za chwile będzie post o tym, ponieważ jestem własnie na etapie jego tworzenia. Jest na ukończeniu już :) Sam też dowiedziałem się o tym kilka dni temu.

      Usuń
  5. Dziękuję za komentarz, przeczytałam wpisy dotyczące Wiednia i stwierdzam, że to naprawdę ciekawe miasto, warte odwiedzenia :) Polski bus tam jeździ, chyba czas się w końcu wybrać i zobaczyć te wszystkie piękne budynki i inne zakątki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly