wtorek, 11 marca 2014

Przerwa w Como Lago, pociągiem z Mediolanu

Będąc w Mediolanie pojawił się pomysł, aby na jeden dzień wyjechać poza miasto. Najlepiej gdzieś nad morze. Jak się później okazało pomysł ten był trudny do realizacji, ponieważ bilet tam i z powrotem kosztował naprawdę masę pieniędzy. Ponad 70 euro za osobę. Zdecydowanie za dużo. Jednak się nie zniechęciłem na tyle, aby poszukiwania zakończyć. Po raz kolejny rozłożyłem mapę i zacząłem szukać miejscowości... ze zbiornikiem wodnym. Jest, mam coś. Wygląda na niezbyt odległą od Mediolanu, położoną nad jeziorem. Jedziemy.

Oczywiście przed wyjazdem dowiedzieliśmy się dokładniej czy coś tam dojeżdża no i ile kosztuje ta przyjemność. Niewiele. Około 10 euro jak dobrze pójdzie. Pociągi kursują w stronę Como co godzinę, półtora. Był to idealny dzień żeby się oderwać na chwilę od Mediolanu, było ciepło i słonecznie.

Pociąg regionalny odjeżdżał do Como nie z Milano Centrale- dworca głównego tylko z mniejszej stacji (Milano Cadorna), na którą dostać się można metrem. Jednak nie wiedząc o tym, najpierw udaliśmy się na dworzec główny. To przeogromny budynek. Posiada 23 perony ! No czegoś takiego to jeszcze nie widziałem. Ruch odbywa się non-stop. I tu uwaga. Należy wystrzegać się pomocy oferowanej przy automatach z biletami kolejowymi. Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze o pieniądze. Po wystukaniu na klawiaturze automatu przez Panią/Pana kilku literek i wybrania godziny jesteśmy proszeni o zapłatę ... iluś euro. Dlatego też najlepiej zaopatrywać się w bilety po prostu w kasach.


W końcu dotarliśmy na stację, z której odbywają się bezpośrednie przejazdy do Como. Podróż zajęła nam nieco ponad godzinę. Pociąg jechał dość szybko porównując do polskich warunków. W tamtą stronę w pociągu było przyjemnie, bo był nowy i zadbany. Z powrotem tak miło już nie było, cóż zdarza się. 



Como Lago - to nieduże miasteczko położone na północy kraju nad jeziorem Como, mieszka tam ok. 100 tysięcy osób. Stąd bardzo niedaleko do Szwajcarii, oj bardzo :)

Zwiedzanie głównie polega na podziwianiu moim zdaniem  przepięknych widoków, spacerowaniu wzdłuż linii brzegowej, wejścia do katedry i przejściu się po mieście. A na koniec przed wyjazdem można się udać do jakiegoś lokalu na obiad, lampkę wina. Jest w czym wybierać.

Obejść jeziora w ciągu kilku godzin się nie da, albowiem w pewnych momentach urywa się po prostu ląd więc dokąd iść ? Jednak można przejść całkiem sporo kilometrów i zatoczyć tak z pół okręgu :)



chętni mogą skorzystać z kolejki linowej, która wiedzie na szczyt góry, używana też przez mieszkańców


Nad samym jeziorem jest kilka atrakcji. Można skorzystać z łodzi wycieczkowych, jachtów w niedużym porcie



oraz z aeroplanu. Teraz żałuję, że nie zdecydowaliśmy się na taką podróż. Ale widząc to w jaki sposób samolot podchodzi do lądowania na wodzie to naprawdę miałem mieszane uczucia. 



Cały czas można jednak oglądać budynki położone bezpośrednio nad jeziorem. W tym bardzo ładne budynki rządowe. W oddali widać miejscową katedrę oraz centrum miasteczka.


Oprócz atrakcji bezpośrednio położonych nad jeziorem warto udać się do centrum. A centrum to głównie Katedra i Plac Katedralny oraz kilka towarzyszących uliczek. 





Wstęp do Katedry jest darmowy. Warto odwiedzić. Można wrzucić lecz nie trzeba naprawdę DOBROWOLNĄ kwotę jako datek. 

Kolejnym i przedostatnim punktem może być  miejscowy park. Nie jest brzydko. Niestety jest on obfity w osoby spożywające alkohol w zdecydowanie nadmiernych ilościach. 


Ostatnim punktem może być oczywiście jeden z licznych lokali gastronomicznych położonych nad jeziorem. Chyba warto coś zjeść  przed wyjazdem. Było smacznie i przystępnie. Jednak warto zwrócić najpierw uwagę na to co dany lokal oferuje i w jakiej cenie. Kilka lokali i już mamy pogląd. 

Tak też minął dzień w Como. Po obiadokolacji na dworzec (ok.17:15) i w Mediolanie byliśmy już po 18. Uważam, że warto było. Zawsze to coś nowego człowiek zobaczył i oderwał się od dużego miasta. To niezwykle klimatyczne miasteczko. Polecam.  Jeżeli mielibyście jakieś sugestie, pytania to zapraszam do komentowania, kontaktu.


35 komentarzy :

  1. Tak coś wiem też o automatach i trzeba pamiętać o skasowaniu kupionego biletu w kasowniku . Miejsce pokazujesz cudowne, grzechem byłoby nie wybrać się tam, będąc tak blisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak o skasowaniu również należy pamiętać jak najbardziej, bo może to się źle skończyć. Dziękuję za słowa uznania.

      Usuń
  2. fajny kurort na właśnie taką krótką wyprawę, chyba, że ktoś ma ochotę na dłuższy wypoczynek w spokoju

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na Mediolan ;)


    P.S. Nowy dom już stoi, ale mieszkamy jeszcze w starym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. byłam wiele razy we Włoszech, ale nigdy akurat w tym regionie. Como Lago odwiedziłabym chyba chętniej niż Mediolan, ostatnio wolę mniej przetarte ścieżki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle Mediolan wcale mnie jakoś nie urzekł. Ale to kwestia gustu.

      Usuń
  5. No i proszę jakie fajnie miejsce udało Wam się odkryć przypadkiem. Wychodzi na to, że czasem wysokie ceny środków transportu przynoszą wiele korzyści :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym się teraz znaleźć we Włoszech usiąść nad jeziorem i podziwiać okolicę. Koszty transportu często grają rolę przy wyborze miejsca do zwiedzania, tak jak w tym wypadku. I czasem dobrze się na tym wychodzi, bo zobaczy się coś ciekawego. Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem fajne to miasteczko i te widoczki. Opłacało się tam dotrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne widoki! Jak jakaś mała wysepka na morzu co najmniej. Dobrze wiedzieć, że takie miejsce istnieje. Może będąc w Mediolanie również tam się wybiorę. Dzięki za tego posta!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo zawsze takie perełki odkrywa się spontanicznie ! Miasto i jeziorko wygląda świetnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Dlatego warto podróżować !

      Usuń
  10. Jednak jeziora górskie mają to "coś" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dałbyś rady obejść tego jeziora dookoła, bo jego kształt przypomina odwróconą literę Y, a poza tym to trzecie co do wielkości jezioro Włoch (po Garda i Maggiore). Ale przelecieć się na Lago di Como to ja też bym chciałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czym można się dostać do Como Lago z Mediolanu poza pociągiem? Widzę, że w jedną stronę kosztuje 9 euro na http://www.trenitalia.com/ a chciałabym coś znaleśc taniej..Czy na dworcu ceny biletów są takie same czy lepiej rezerwować przez internet? Jeszcze chciałabym wiedzieć jak się nazywa stacja z której odjeżdżają tam pociągi i jak się dokładnie nazywa stacja docelowa w Como ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może są jeszcze jakieś autobusy. Jednak, co można było przeczytać - skorzystaliśmy z pociągu. Na stronie trenord.it można znaleźć bilety do Como Nord Lago za niecałe 5 euro w jedną stronę. Dokładnie za 4,80. W dwie strony powinno więc wyjść ledwo ponad 9 euro. Za tyle też właśnie pojechaliśmy z czego niezmiernie się cieszyliśmy się, bo odwiedziliśmy fajne miejsce za naprawdę w miarę małe pieniądze - 9 euro. Trenord, to takie jakby pociągi regio. Bilety można kupić przez internet, w kasie lub automacie biletowym. My kupiliśmy w kasie. Cena jest chyba taka sama więc nie ma różnicy gdzie dokonasz zakupu. Bezpośrednie pociągi odjeżdżają z Milano Cadorna do Como Nord Lago. Jeśli będziesz mieć jakieś pytania, a ja będę znać odpowiedź, to chętnie odpiszę.

      Usuń
  13. dworzec w Mediolanie jest straszny, szukaliśmy na nim kilkadziesiąt minut informacji turystycznej i nie udało nam się na nią natrafić, oznaczenia są pod tym względem fatalne. ;)
    a nad jezioro nie udało nam się trafić podczas wizyty w Lombardii, ale następnym razem koniecznie chcemy tam pojechać. ;) zdjęcia piękne, nie mogę się doczekać, żeby samej je zobaczyć. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim jest on naprawdę przeogromny. Nie dziwie się, że trudno Wam było znaleźć punkt informacyjny. Ja miałem problem ze znalezieniem kasy konkretnego przewoźnika. Zajęło to dobre .... pół godziny.

      Usuń
  14. Wygląda bajecznie ;) Koniecznie muszę zobaczyć tę katedrę, nawet nie wiedziałem o jej istnieniu! Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hm:) Witam ja wybieram się z córką do Como mam już rezerwację na autokar w jedną stronę wprost do centrum Como a w drogę powrotną lot z Mediolanu trochę po przeczytaniu że dworzec w Mediolanie jest ogromny mnie przeraziło bo z tego dworca muszę dostać się na lotnisko teraz obawiam się czy dam radę się odnaleźć ,bilety zakupię w kasie bo te automaty są skomplikowane wiem to z Wiednia ale gdzie je skasować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli bilet jest kupiony na określoną datę, godzinę to nie ma już obowiązku kasowania go. Jeżeli zaś bilet wymaga skasowania to na stacjach/dworcach w okolicach peronów są kasowniki i tam można taki bilet skasować.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź, ale mam jeszcze jedno pytanie. Jaką drogę powrotną wybraliście dla siebie. Chodzi mi o powrót z Como do Mediolanu, a następnie na lotnisko? Pytam o takie szczegóły, ponieważ jestem typowym amatorem-podróżnikiem. Jadę z dzieckiem, więc nie chciałabym jej narażać na błąkanie się w obcym kraju :D

      Usuń
    3. Bardzo proszę i naprawdę nie ma za co. Poniekąd właśnie blog do tego służy - żeby odpowiadać na pytania innych. Zarówno do jak i z Como podróżowaliśmy pociągiem. Z kolei na lotnisko w Mediolanie, a tak naprawdę w Bergamo - (Mediolan-Bergamo) jechaliśmy jakimś autobusem - tu strona http://www.terravision.eu/pl/airport_transfer/bus-bus-lotnisko-bergamo-mediolan . Nie podróżowaliśmy pociągiem więc w tej kwestii akurat nie mam doświadczenia.

      Usuń
  16. No właśnie to są te widoki, które zabrała nam mgła. Powiem Ci, że z pomocą podczas kupowania biletu w automatach nie spotkałam się ani razu. Poza tym nie sądzę, żeby ich obsługa była tak skomplikowana, że niezbędny jest udział osób trzecich. Co mnie natomiast zdziwiło bardzo we włoskim kolejnictwie to fakt, że bilety ( takie podłużne, prostokątne, podobne do naszych rodzimych ) trzeba jeszcze kasować. U nas idziesz do kasy, kupujesz i jedziesz, a we Włoszech ten duży kawałek papieru trzeba jeszcze podpieczętować przed podróżą w automacie. Gdyby nie fakt, że całkiem przypadkiem zauważyliśmy jak dziewczyna kasuje, to pewnie byśmy sobie jeździli nieświadomie aż do czasu pierwszego mandatu :).

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,

    Czy w samym Como znajduje sie publiczna plaza nad jeziorem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, z tego co pamiętam to raczej typowej plaży tam nie znajdziesz. Jezioro położone jest w Alpach i z pogodą bywa różnie. Raczej tam trudno o plażowanie. Przynajmniej tak było te 2 lata temu, kiedy to miałem okazję odwiedzać Como.

      Usuń
  18. a czy ktoś z podrużujących orientuje się może czy na stacji w Como jest możliwośc przechowania bagazy?
    Zgóry dziekuje za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, bo nie musiałem korzystać z przechowalni. Nie rzuciła mi się też w oczy informacja o istnieniu przechowalni. Ale to też z drugiej strony nie oznacza, że jej tam nie ma :)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly