Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Polignano a Mare, pociągiem z Bari

Powracamy do Polignano a Mare. W poprzednim wpisie pokazywałem Wam malownicze widoki z tego miejsca, a w tym będziecie mogli zobaczyć jak mniej więcej wygląda samo miasto. 
Polignano a Mare nie wydaje się duże, a koncentracja centrum dodatkowo wzmaga to uczucie. Zamieszkiwane jest przez trochę ponad 17 tysięcy ludzi. Odległość (kolejowa) od Bari to tylko 33 kilometry, zatem naprawdę niedaleko. 

dworzec kolejowy Polignano a Mare
Po około 25 minutach jazdy pociągiem Trenitalia z Bari Centrale docieramy do Polignano a Mare.



Koszt biletu w jedną stronę, na osobę to 2,5 EUR. Nie jest to kwota rujnująca wyjazdowy budżet. Bilety zostały zakupione w biletomatach, sprawnie i bez żadnych problemów - nieco odmiennie niż te, które kupowałem z Mediolanu do Como, podczas pierwszej wizyty we Włoszech.




Po opuszczeniu terenu dworca, jako pierwsza w oczy rzuciła się mapa. Chwila na zorientowanie się gdzie aktualnie się przebywa, jak daleko się jest od miejsc, które warto zobaczyć i decyzja, w którym kierunku należy podążać. Muszę przyznać, że stosunkowo niewiele informacji o Polignano a Mare mogłem znaleźć, dlatego też poniższa mapa jak najbardziej była pomocna. Pozwoliła przynajmniej na jako taką orientację w terenie.


Niemalże dla większości miasta charakterystyczne są dość wąskie uliczki jak na zdjęciach poniżej. I jeszcze ta mnogość znaków zakazu wjazdu... ;) Ma to związek przede wszystkim z tym, że spora ilość ulic jest jednokierunkowa. 





Przechodzimy w  tej chwili przez bramę do wydaje się - głównej części miasta, na Plac Vittorio Emanuele II, pierwszego króla zjednoczonych Włoch.


Plac nie wydaje się duży. Wokół niego znajduje się kilka lokali oferujących włoską kuchnię, sklepy z pamiątkami, a po lewej stronie znajduje się Katedra Santa Maria Assunta, do której wnętrza za chwilę się przenosimy. 




Jak już wcześniej zaznaczałem, naprawdę mało informacji byłem w stanie znaleźć o samym Polignano a Mare, nie wspominając już o konkretnych miejscach. Nie inaczej jest w przypadku katedry. Nawet w jej wnętrzu trudno było o jakieś informacje. Dlatego też nie pozostaje nic innego jak po prostu obejrzenie zdjęć. 



Na próżno szukać w tym miejscu przepychu, bogatych zdobień, które przyprawiłyby o zawrót głowy jak np. w Konkatedrze św. Jana na Malcie. Wszystko wydaje się być wyważone, ozdobione z gustem i pewnym nieprzesadnym smakiem. 




Będąc wewnątrz, warto zwrócić wzrok ku górze, na sufit. Jest on pokryty w całości malowidłami. Co stanowi swego rodzaju kontrast z raczej pustymi, białymi ścianami dookoła. 


W tej miejscowości nie brakuje placów. Jest ich naprawdę sporo. Tu plac i tam plac. Oczywiście nie przy wszystkich byłem, ani też nie wszystkie fotografowałem. Poniżej chyba jeden z większych Piazza Aldo Moro.





Pora wybrać się w kierunku nabrzeża. Jak bowiem pewnie większość z Was wie z poprzedniego wpisu, do Polignano a Mare przyjeżdża się przede wszystkim po widoki. Schodząc w dół, kierując się ku morzu, wyrasta przed nami pomnik włoskiego piosenkarza Domenico Modugno, który był dwukrotnym laureatem nagrody Grammy za utwór kojarzony chyba przez prawie wszystkich Nel blu dipinto di blu - popularne Volare. Czy już Wam brzmi w głowach ta piosenka :) ?


Po zejściu ze schodów, znajdujących się za pomnikiem, otwiera się dość szeroka perspektywa, pora na widoki. Część z nich może już dla Was wyglądać znajomo.



Poniżej Ponte di Polignano - Most Polignano widziany z dwóch perspektyw. 


To już ujęcie z samego mostu. 


Jak można zauważyć wybrzeże jest skaliste. W momencie uderzania silnych fal o brzeg, pewnie wygląda to efektownie. 




Po paru ładnych godzinach szwendania się po Polignano, nadeszła długo wyczekiwana chwila wytchnienia, połączona z jedzeniem.  


Ceny posiłków na Piazza Vittorio Emanuele II prezentują się następująco. 



Polignano a Mare to dobra opcja na kilkugodzinny czy też całodniowy wypad. Miasto ma specyficzny klimat chyba też dzięki temu, że nie jest duże. Daleko mu do takich miast jak np. Bari czy Brindisi. Atmosfera jest zupełnie inna, spokojniejsza. Oprócz tego Polignano a Mare oferuje takie widoki, których na próżno szukać w Bari. Jeśli będziecie w Bari lub okolicy, zastanówcie się czy nie warto przeznaczyć kilku godzin na odwiedzenie tego miejsca.

Czy spodobało się Wam Polignano a Mare ? Lubicie tego typu miasta ? Może ktoś z Was je odwiedzał ? 


poniedziałek, 21 listopada 2016

Polignano a Mare. Widoki.

Kilkudniowy wypad do Włoch, drugi w moim życiu (pierwszy znajdziecie tu) minął mi bardzo szybko. Z kolei dziś uświadomiłem sobie, że to już niemal dwa tygodnie od mojej ostatniej podróży. Mam wrażenie jakby te dwa tygodnie minęły mi jeszcze szybciej niż sam wyjazd. Trochę to smutna konstatacja, ale niestety w zupełności prawdziwa. Dlatego też to najwyższa pora, abym zaczął prezentować na blogu te miejsca, które miałem okazję odwiedzić.

W tym wpisie zapraszam Was do Polignano a Mare, miejscowości oddalonej o nieco ponad 30 km od centrum Bari. To właśnie tam spędziłem jeden, w zasadzie cały dzień. O szczegółach takich jak dojazd czy informacje o mieście, będziecie mogli przeczytać w kolejnych postach. Tymczasem chciałbym Wam pokazać malownicze widoki, które można podziwiać podczas pobytu w Polignano a Mare. Zapraszam do oglądania. 




Jak widać, początkowo dzień był dość pochmurny, jednak nie wiadomo kiedy, nagle zrobiło się bardzo ciepło, słońce zaczęło wyglądać zza chmur. Dzięki temu wszystko dookoła nabrało zupełnie innych kolorów. W szczególności mam na myśli wodę, skały i niebo. 



Jeśli chodzi o mnie to mógłbym stać godzinami wpatrując się w morze, w rozbijające się fale o skały. 





Będąc w tym miejscu i stąpając momentami po skalistym wybrzeżu, miałem nieodparte wrażenie, że jestem np. w Szkocji, Irlandii, (choć tak naprawdę nie miałem jeszcze okazji odwiedzać ani jednego, ani drugiego kraju), a wszystko przez soczystą zieleń na skałach. Stąd moje skojarzenie może mniej niż bardziej trafne.



Z tego co mi wiadomo do Polignano a Mare głównie przyjeżdża się po to, co właśnie zobaczyliście - po widoki. Nie ukrywam, że rzeczywiście jest to malowniczo położone miasto i widoki, które zapewnia wywarły na mnie niemałe wrażenie. 

Na koniec, zostawiam Wam jeszcze kilka ujęć, a wkrótce kolejne wpisy i... podróże.





Jestem ciekaw czy lubicie takie widoki :) ?

O pierwszym wyjeździe do Włoch, podczas którego odwiedziłem Como, Mediolan mogliście przeczytać w następujących wpisach: 





piątek, 28 marca 2014

Mediolańskim szlakiem- spacerem po Mediolanie

Dziś zaprezentujemy Wam kilka miejsc, w których byliśmy podczas naszej wycieczki do Mediolanu.

Santa Maria Della Gracie mekka pasjonatów dzieł Leonarda  Da Vinci. Wstęp do samego kościoła jest oczywiście bezpłatny, by móc obejrzeć fresk „Ostatnia Wieczerza”, musimy kupić bilet, najlepiej zrobić to przez internet, gdyż liczba osób chcących zobaczyć chyba jeden z najbardziej znanych fresków da Vinciego jest ogromna. Świadczy o tym kolejka turystów do wejścia refektarza (tam znajduje się dzieło). Zakupu biletu można dokonać tu.  My niestety nie zdołaliśmy go obejrzeć.









Po wizycie  w kościele warto zajść do przyklasztornego ogrodu. W samym centrum znajduje się fontanna otoczona zielenią, spotkać tam można również mnichów rozmawiających z turystami i mieszkańcami.



W poszukiwaniu ochłody skierowaliśmy swe kroki do Castello Sforzesco oraz do pobliskiego Parco Sempione. W drodze towarzyszyły nam barwne flagi państw. A to za sprawą tego, iż Mediolan w 2015 roku będzie organizatorem EXPO. 


w oddali brama zamku oraz flagi EXPO
Do promocji tego wydarzenia miasto używa też środków komunikacji miejskiej.


Zamek był jedną z największych i luksusowych rezydencji w dobie renesansu. Obecnie mieści się tam muzeum. Jest to też miejsce popularne wśród samych mieszkańców do spacerowania i spotkań. Z pewnością położony jest na bardzo dużym obszarze. I tu kolejna uwaga. Przed samym wejściem natkniemy się na "bazar". W ofercie "oryginalne" torebki, bransoletki, paski itp. samych znanych marek (projektantów) np. Armani, Prada, D&G i tym podobne. Ceny niezwykle okazyjne. 




brama widziana od strony parku
miejsce relaksu ;)
W oddali wyłania się Łuk Pokoju. Jest to dość mało znana atrakcja. My również dowiedzieliśmy się o nim dopiero gdy go zobaczyliśmy. W przewodnikach raczej trudno coś znaleźć. Pomimo tego warte zobaczenia.  Z pewnością można go określić jako wyniosły i patetyczny. 



Nasz pobyt zbiegł się w czasie z mediolańskim tygodniem mody. Centralne ulice obfitowały w czerwone dywany, stoiska z make-upem, telebimami wyświetlającymi pokazy, tłumami nastolatek oczekującymi na znane modelki, gwiazdy a także ludzi show-biznesu.


MAŁE PODSUMOWANIE:

Do stolicy mody przylecieliśmy samolotem tanich linii lotniczych Ryanair na lotnisko Mediolan Bergamo. Jest ono oddalone od miasta o ok. godzinę jazdy. Autokary Autostradale do miasta odjeżdżają często. Jest to jeden z tańszych sposobów na dostanie się do centrum za 10 euro w dwie strony. Oprócz tego do dyspozycji pozostają porty lotnicze zdecydowanie bliżej samego Mediolanu. Mowa o Malpensie, na które lata Alitalia i LOT. A także dziś otrzymałem maila, iż Alitalia uruchamia połączenia z Warszawy na lotnisko Linate położone zaledwie 7 km od centrum. Czyli wybór jest duży. Do tego oczywiście połączenia kolejowe i autokarowe.

Po mieście poruszaliśmy się metrem (jedno z 4 miast we Włoszech, które je posiada).  Stacją docelową i orientacyjną do dalszych wypadów poza miasto był przystanek Duomo, co oznacza katedrę,  której poświęciliśmy odrębny wpis.


Poniżej bilety do Como. Jechaliśmy koleją TRENORD- odpowiednik polskich Przewozów Regionalnych, ale na zdecydowanie wyższym standardzie. O tym wypadzie pisaliśmy niedawno tu. A także bilet wejściowy na dach katedry oraz znaczki pocztowe do UE.


W poruszaniu się po mieście pomagają poniższe mapki stanowiskowe, które są ustawione w wielu miejscach.


Ogólnie rzecz biorąc poruszanie się po Mediolanie nie jest trudne. Żeby się zgubić trzeba naszym zdaniem bardzo się postarać.

A na koniec jeszcze trochę kolorów, fantazji.









Jeżeli macie jakieś pytania, uwagi, sugestie to zapraszamy do kontaktu.

O Włoszech pisaliśmy jeszcze tu: 

Mediolańskie Duomo

Przerwa w Como Lago


Jeżeli wybierasz się do Mediolanu lub w jego okolice to pewnie przyda Ci się nocleg w rozsądnej cenie. Możesz porównać ich ceny na przykład tu. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly