niedziela, 26 kwietnia 2015

Ubezpieczenie podróży. Warto czy nie ?

W jednym z praktycznych wpisów, który ukazał się już jakiś czas temu, pisałem Wam o tym - co jest dla mnie istotne przed podróżą. Głównie chodziło o dokumenty i przedmioty, których nie mogę zapomnieć podczas pakowania. Wpis okazał się być jednym z najbardziej popularnych na blogu. O moich ostatnich krokach przed podróżą mogliście przeczytać tu. Ten post będzie małym nawiązaniem.

Z tamtego wpisu dowiedzieliście się, że nigdzie nie wyjeżdżam bez dodatkowego ubezpieczenia. Uważam, że to ważny element podróży i dlatego też nie odmawiam sobie ubezpieczenia podróży. Może pojawić się pytanie czy warto ? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Jednak jest to kwestia bardzo indywidualna. Jedni się ubezpieczają, a inni nie, bo uważają, że to np. zbędny wydatek. Ten wpis nie jest przeglądem i porównaniem ofert ubezpieczycieli, bo nie o to w tym chodzi. Dowiecie się dlaczego wykupuję taką polisę i gdzie można to zrobić.

Po pierwsze jednak, chcę wspomnieć o Europejskiej Karcie Ubezpieczenia Zdrowotnego (w skrócie EKUZ). To karta, która wydawana jest nieodpłatnie przez Narodowy Fundusz Zdrowia osobom, które opłacają składkę zdrowotną. Wniosek o taką kartę można wypełnić przez internet lub w oddziale. Wydanie takiej karty następuje zazwyczaj od razu - w ciągu 10 minut. 

Grafika pochodzi ze strony NFZ-u

Do czego  służy, co obejmuje ?

- do ewentualnej opieki medycznej poza granicami Polski, na terenie państw UE oraz EFTA;

- obejmuje świadczenia w przypadku nagłego zachorowania, wypadku, udzielenia pierwszej pomocy itp.

Dzięki niej nie będziemy musieli pokrywać kosztów leczenia z własnych pieniędzy. Warto wspomnieć, że opieka medyczna w innych krajach jest dość droga. Dlatego też jeżeli mamy możliwość, to może lepiej taką kartę mieć ze sobą. Moim zdaniem jest to podstawowa ochrona więc nie rezygnuję z możliwości jej posiadania. Domyślam się, że mogą pojawić się pytania czy kiedyś już korzystałem z pomocy takiej karty i czy rzeczywiście działa ? Na szczęście nie musiałem jeszcze tego sprawdzać. Ale wychodzę z założenia, że jeżeli będzie potrzeba, a ona jest po to, aby pomóc to naprawdę lepiej ją mieć niż nie mieć.

Drugi wariant, z którego także korzystam, to dodatkowa polisa ubezpieczeniowa

Polisy ubezpieczające naszą podróż zazwyczaj obejmują: 

- koszty leczenia;

- następstwa nieszczęśliwych wypadków (NNW);

- pomoc na miejscu czyli tzw. assistance;

- szkody wyrządzone na osobach lub mieniu (OC);

oraz opcjonalnie, w zależności od wybranego zakresu ochrony:

- ubezpieczenie jakiegoś sprzętu np. sportowego;

- uszkodzenie/zagubienie/opóźnienie bagażu;

- koszty z rezygnacji/anulowania lotu.

Gdzie można wykupić takie ubezpieczenie ? 

W związku z tym, że zawsze staram się tę sprawę załatwić szybko, aby nie zaprzątać nią sobie głowy, wykupuję polisę przez internet. Po prostu nie chce mi się biegać po oddziałach i jeszcze oczekiwać w kolejkach. Poza tym, sam mogę sobie skalkulować wybraną polisę czy też porównać kilka ofert. Firm jest mnóstwo. Jak dotąd korzystałem z ubezpieczeń podróżnych w AXA, GENERALI oraz PZU - tu jednak małe zastrzeżenie - swoją polisę kupowałem w oddziale, chyba nie ma możliwości zakupu przez internet. Nie twierdzę, że te firmy są najlepsze. Ale to w nich kupowałem ubezpieczenia więc piszę o tym, co sam wypróbowałem.

Grafiki pochodzą ze stron firm

Polecam bezwzględne zapoznanie się z warunkami ubezpieczenia - przynajmniej pobieżnie. Wówczas będziemy wiedzieli jaka dokładnie ochrona nam przysługuje.

Ile to może kosztować ? 

Koszta są różne. Głównie ich cena zależy od:

- czasu trwania ubezpieczenia;

- wybranych kwot ubezpieczenia;

- zakresu/opcji takiego ubezpieczenia; 

- kraju, do którego się udajemy.

Staram się nigdy nie kupować najtańszego wariantu. Zazwyczaj wybieram ten pośredni. Różnica w cenie pomiędzy jednym, a drugim wynosi zazwyczaj kilka złotych. 

Przykładowo za 4 dni ubezpieczenia wyjazdu do Tallinna zapłaciłem ok. 10 złotych. Do Brukseli coś około 15 zł, z kolei do Toronto za 12 dni  ok. 45 zł. W mojej ocenie nie są to kwoty zaporowe. A jeżeli coś się wydarzy, to mam przynajmniej jakąkolwiek ochronę. Być może nie mam racji, ale znowu - z takim ubezpieczeniem czuję się po prostu bezpieczniej. 

Temat ubezpieczeń, to zdecydowanie temat rzeka. W tym wpisie chciałem przybliżyć tematykę ubezpieczeń podróżnych. Na koniec dodam, że przed momentem zakupu warto porównać oferty oraz zapoznać się z warunkami ubezpieczenia. A te różnią się od siebie i to nie rzadko. Czasem można zapłacić trochę mniej, a ochronę mieć identyczną, a czasem może i lepszą. 

Pamiętam, że przy okazji przytaczanego na początku wpisu, kilka osób pisało w komentarzach o tym, że także się ubezpiecza na czas podróży. 

A jak jest z Wami ? Macie potrzebę dodatkowego ubezpieczania się czy może uważacie, że to bezsensowne marnowanie pieniędzy ? Korzystacie z karty NFZ-u ?  Jestem ciekaw Waszych odpowiedzi  :) 


Dziękuję, że tu zaglądasz :)

33 komentarze :

  1. Kupuję bo czuje się z tym komfortowo. Jest jednak jedno Ale. Historia z życia.
    Kolega w Szwajcarii ( lat temu 5) połamał się na nartach, szpital go przyjął naprawił etc, i kwestia polisy- absolutnie nie mieli zamiaru czekać na pieniądze z PZU. Płacić teraz ( kwota spora) a Ty sam człeku się z PZU rozliczaj. Zamieszanie i czarna rozpacz małżonki, ale zebrała po znajomych po rodzinie i zapłaciła.
    Potem kasę odzyskała.
    Z tym że potraktowali Polaka tak własnie bo mieli wcześniej przejścia z ubezpieczycielem z PL.
    No i co mi da najlepsze ubezpieczenie - jeśli takie chocki klocki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykre to i wkurzające jednocześnie.

      Usuń
    2. No właśnie, niby wszystko ładnie pięknie, wykupimy, czujemy się bezpieczniej, ale gdyby, tfu tfu tfu, przyszło co do czego, to pewnie i tak byłby problem....

      Usuń
  2. Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego mieliśmy "niestety" okazję sprawdzić w ubiegłym roku w Niemczech. Zabieramy ją ze sobą przed każdą podróżą w kraje Unii. W szpitalu otrzymaliśmy niezwłocznie pomocy wypełniając jedynie oświadczenie, że nie przyjechaliśmy leczyć się specjalnie do Niemiec...Naprawdę warto zabierać ją ze sobą, nie wiadomo kiedy może się przydać. a dodatkowe ubezpieczenie też zawsze obowiązkowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony i właśnie tego się trzymam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze kupuję ubezpieczenie w biurze podróży, a jeżeli wakacje też załatwiam u nich ubezpieczam się również od kosztów rezygnacji z imprezy. Jak raz z tego zrezygnowałam to złamałam nogę i miałam nauczkę, że lepiej się ubezpieczyć. Wprawdzie wyszłam z tego na tyle żeby pojechać o jednej kuli, ale podróż była aż na Wybrzeże Amalfi, więc daleko. Z drugiej strony gdybym wtedy była ubezpieczona od kosztów rezygnacji to może bym się poddała i nie pojechała, a tak miałam wielką motywację:) Tak czy siak ubezpieczyć się warto, a jeśli ktoś choruje przewlekle to trzeba dokupić dodatkowe ubezpieczenie, bo takie zwykłe gdyby coś się działo nie będzie brane pod uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uważam, że jak ktoś częściej podróżuje, to koniecznie powinien dodatkowo się ubezpieczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam wykupione dodatkowe ubezpieczenie nurkowe w DAN (jest to całoroczne ubezpieczenie), ale coraz częściej myślę jeszcze o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym na wyjazdy dłuższe lub poza UE. Do tej pory bywało różnie, raz brałam, innym razem nie. Zainteresowałeś mnie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Muszę taką zdobyć. Mam pytanie czy taką kartę można uzyskać też dla niepełnoletniego dziecka czy będzie ono leczone na podstawie mojej karty ? Ktoś się orientuje w temacie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, karte wyrabia się w oddziale NFZ składając na miejscu wniosek, jeżeli chodzi o dziecko to rodzic wyrabia karte na swoje dziecko(dziecko dostaje oddzielną). Jak byliśmy ostatnio to karta została nam wydana z 6 miesięczną ważnością. Pozdrawiamy

      Usuń
    2. Dokładnie, tak jest :)

      Usuń
  7. Ja zawsze wykupuję ubezpieczenie i czuję się wtedy bezpiecznie. Choć znając życie - pewnie gdyby coś skończyłoby się na zszarganych nerwach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, bo trzeba by się "szarpać" o zwrot kosztów, odszkodowania itp.

      Usuń
  8. Wyjeżdżając w UE zawsze mam kartę EKUZ i jak na razie nie byłam mi potrzebna, ale moja znajoma z wycieczki z która byłam w pokoju zachorowała w czasie wyjazdu i zabrało ją pogotowie z drogi we Francji. Na miejscu w szpitalu okazało się, że szpital nie chciał polisy ubezpieczeniowej (był to zorganizowany wyjazd z biurem podróży gdzie wszyscy byliśmy ubezpieczeni) tylko kartę z NFZ, ponieważ z ubezpieczycielem długo trwa zanim wrócą pieniądze i zawsze szukają powodów, żeby nie wypłacić świadczenia, a NFZ płaci bez pytania za wszystkie konieczne badania. Ta znajoma powiedziała, że przebadali ją całą i zrobili jej takie badania o jakich w Polsce nawet nie słyszała.

    Jeżdżąc zagranice nie wykupuję dodatkowego ubezpieczenia, zabieram tylko karta EKUZ, jednak zazwyczaj jeżdżę z biurem podróży i w pakiecie opłaty za wycieczkę jest ubezpieczenie.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak jeżdżę indywidualnie ZAWSZE kupuję porządne ubezpieczenie, nawet najbardziej "wypasione" wcale nie jest drogie, to po prostu jeden z obowiązkowych kosztów wycieczki. Ale jak jadę z biura to rozszerzam standardowe ubezpieczenie albo biorę dodatkowe w innej firmie czytając OWU. Oczywiście taka mądra jestem po przeżyciach z egipskim dentystą. Musiałam zapłacić za wizytę a ubezpieczyciel nie zwrócił kasy bo, UWAGA, ząb był już kiedyś robiony, UWAGA 2 - ponad 15 lat temu!!!!! To tak jakby ktoś złamał rękę , która kiedyś już była złamana. No i mam nauczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezła historia... . Tak, to jest po prostu idiotyczne. Dlatego trzeba zawsze wszystko czytać.

      Usuń
  10. ekuz zawsze wyrabiam, ale dodatkowe ubezpieczenie tylko w przypadku wyjazdów narciarskich:)

    OdpowiedzUsuń
  11. rok temu po raz pierwszy wyrobiłam EKUZ oraz kupiłam kartę Euro26. Na wszelki wypadek lepiej mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydatny post. Nigdy nie udałem się w podróż bez ubezpieczenia. I dwa razy, w tropikach takie ubezpieczenienie nir tylko pomogło mi znaleźć dobry szpital, ale także zaoszczędzić masę pieniędzy.
    Mało jeździłem do UE i dlatego informacja o EKUZ będzie dla mnie bardzo przydatna. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam podobnie jak Ty - zawsze ubezpieczam nas dodatkowo i korzystam z AXA Travel, bo mają dość zróżnicowaną ofertę za rozsądną cenę i można wybrać ubezpieczenie do każdego zakątka jaki dotąd chcieliśmy odwiedzić. Jeśli chodzi o kartę NFZ muszę ją wyrobić w tym roku po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy artykuł. Kartę z NFZ wyrabiam zawsze na dłuższe wyjazdy. Ubezpieczam też się najczęściej w PZU, chociaż po tym jak mieliśmy drobny incydent na Malcie i w zasadzie wszystko mieliśmy pochytać sami to moje zaufanie do dodatkowych ubezpieczeń spadło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dodatkowe ubezpieczenie wykupilam chyba tylko dwa razy, i to dlatego, ze musialam (wypad biznesowy). Mam nadzieje, ze nie bede musiala zmienic podejscia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Osoby podróżujące bez ubezpieczenia to...delikatnie mówiąc niemądre osoby.
    Stać Cie na podróż to i na polisę znajdziesz grosza.
    W Tajlandii miałem operacje i 4 dni w szpitalu- rachunek ponad 6000zł, ale z własnej kieszeni musiałem zapłacic tylko za sok z lodówki w prywatnym pokoju bo tego ubezlieczyciel nie pokrył;)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z Piotrem. Ekstremalny przypadek - turysta z Niemiec na wyjeździe zorganizowanym (w Polsce wykupując wakacje u touroperatora mamy automatycznie ubezpieczenie, w Niemczech nie) trafił w Kenii do szpitala i musiał natychmiast przejść operację. Okazało się jednak, że nie jest ubezpieczony. Lekarze nie zabrali się za niego dopóki siostra nie zastawiła domu i nie przesłała pieniędzy pokrywających koszty operacji... Było niewesoło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko ! Niewesoło ?! To mało powiedziane. Z pewnością tego typu sytuacje są mocno stresujące i mało przyjemne.

      Usuń
  18. My wykupujemy co roku kartę Euro26 ze względu na zniżki, które na jej podstawie można otrzymać np. w niektórych restauracjach, muzeach itd. Nie trzeba więc być studentem, by móc cieszyć się zniżkami, a przy okazji (a może co najważniejsze) mamy ubezpieczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przydatny i pożyteczny wpis :) Ja bez ubezpieczenia nigdzie się nie ruszam, a już szczególnie, gdy wyruszam poza kraje UE. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze kupuje, zazwyczaj w moim banku, wychodzi tanio i sprawnie. Obecnie jestem w podróży dookoła świata i zdecydowałam się na zakup dwóch ubezpieczeń, bo zależało mi na tym, żeby mój bagaż również był ubezpieczony. Na szczęście do tej pory nie musiałam korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę,aby tak nadal pozostało.Co do bagażu, to ja też zawsze go ubezpieczam.

      Usuń
  21. Na pewno w podróży z bardzo drogim aparatem, warto mieć ubezpieczenie i to dobre. Nie uwierzycie, ale dwa razy z rzędu ukradli mi bardzo drogi aparat i potem, żeby coś odzyskać od ubezpieczyciela to droga przez gehennę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieźle. I to żeby dwa razy ?! Wychodzę z założenia, że zdecydowanie warto się ubezpieczyć na czas podróży. Ale całkowicie też zdaję sobie sprawę z tego, że gdy przychodzi co do czego, to "rozmowa" z ubezpieczycielem wcale do łatwych i przyjemnych nie należy.

      Usuń
  22. Zawsze wyjeżdżając na urlop dbałam o aktualność karty EKUZ. Teraz, gdy wyjeżdżam częściej, coraz poważniej zastanawiam się nad skorzystaniem z oferty ubezpieczeń turystycznych

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam, jeżeli ktoś podróżuje więcej niż dwa razy w roku to jest to na prawdę potrzebne. Ja jestem od dwóch lat ubezpieczony w https://www.uniqa.pl/ubezpieczenia-dla-ciebie/ubezpieczenie-podrozy/ubezpieczenie-radosc-odkrywania i jestem dużo spokojniejszy podczas podróży. Polecam wszystkim podróżującym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly