niedziela, 16 sierpnia 2015

Kotor - czyli piękne miejsce na Bałkanach

Jednym z prawie ostatnich miejsc, które odwiedziłem na Bałkanach był Kotor lub też nazywane obszarowo Boka Kotorska (Zatoka Kotorska). Nie spodziewałem się niczego szczególnego oprócz tego, że pewnie zobaczę kolejne bardzo ładne miejsce w tym regionie. Dopóki tam nie dotarłem tkwiłem w tym przeświadczeniu. Jednak, gdy już się tam znalazłem to wiedziałem, że Kotor pozostanie w mojej pamięci na długo, a także jak się okazało - jest to najładniejsze miejsce, które zobaczyłem w trakcie swojej podróży. 


Kotor to nieduże czarnogórskie miasteczko usytuowane nad Zatoką Kotorską, nad Morzem Adriatyckim. Otoczone z trzech stron dość wysokimi górami. Kotor określa się również jako miejsce na południu Europy, gdzie są fiordy (fiordy południa, fiordy Europy Południowej). To prawda, zatoka zdecydowanie posiada cechy obszaru fiordowego.


Kotor uznaje się za jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast na południu Europy. Warto dodać, że jest na tyle unikatowy, iż po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło rejon oraz same miasto w 1979 roku, Kotor został wpisany na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO.

Charakterystycznymi elementami są zabudowa, mury obronne oraz średniowieczny charakter miasta. Doskonale widoczne z góry są pomarańczowe dachy. Można je oglądać z fortyfikacji. Wstęp kosztował 3€* .




"Wspinaczka" nie należy do najłatwiejszych z uwagi na wysokość, stan chodnika po którym się idzie, a także pogodę. Jeżeli pogoda jest ładna to zdecydowanie polecam wchodzić w krótkich ubraniach (można mieć ze sobą ewentualnie bluzę), ponieważ mniej więcej w połowie drogi na górę robi się niemiłosiernie gorąco, a pot spływa strużkami i oczywiście należy mieć przy sobie wodę. Moim zdaniem osoby, które mają problemy z krążeniem lub po prostu z brakiem kondycji, nie powinny za wszelką cenę wchodzić na sam szczyt. Po drodze są takie mini tarasy, gdzie można się zatrzymać, ale też zrobić zdjęcie. Co widać widoki całkiem ładne i wcale nie z najwyższego punktu. 




Nieodłącznym elementem krajobrazu są statki, promy, łódki, łodzie, jachty, które stacjonują w obecnym tu porcie.


Ze zdjęcia na zdjęcie robi się coraz wyżej. Będąc na górze, kiedy spojrzy się na dół, aż trochę nie do uwierzenia jest to jak wysoko jesteśmy. Dość ciekawe doświadczenie, zwłaszcza kiedy kilkadziesiąt minut temu stało się jeszcze na dole, a w górę tylko spoglądało. Właśnie, może pora zejść nieco niżej.


Na starówkę można wejść przez jedną z 3 bram miejskich. Na powyższym zdjęciu główna Brama Morska (zachodnia). Pozostałe to Brama Rzeczna (północna) oraz Gurdic (południowa). Po przekroczeniu głównej bramy oczom ukazuje się niezbyt wysoki miejski zegar oraz plac przy którym można znaleźć między innymi pocztę, sklepiki oraz lokale gastronomiczne.






Pełno tu krętych, wąskich uliczek, dzięki którym można szybko przemykać.






Na naszej drodze nie mogło zabraknąć kotów. Jak wiadomo na Bałkanach jest ich sporo, a więc w Kotorze również. 



Pogoda tego dnia była trochę kapryśna. Rano było pochmurno i raczej chłodno, potem zrobiło się ciepło, a za moment zachmurzyło się ponownie i spadło trochę deszczu, który przeczekaliśmy w jednym z lokali, pijąc rozgrzewającą kawę. Następnie, po przespacerowaniu się stary miastem, opuściliśmy je i skierowaliśmy się ku portowi, żeby zobaczyć i tę część Kotoru.


Oprócz niektórych jednostek, które robiły wrażenie, muszę napisać o wodzie, która wydawała się idealnie przezroczysta czy wręcz krystaliczna.


A to największy środek transportu spotkany w Kotorze. W ciągu dnia do portu zawija kilka takich wycieczkowców. Turyści schodzą z pokładu, zwiedzają miasto i po kilkunastu godzinach lub kilku dniach odpływają w dalszą podróż. 


Kotor niezwykle mi się spodobał. Będąc tam słyszałem wielokrotnie, że wygląda podobnie jak włoskie miasteczka. Może i tak. Uważam jednak, że to klimatyczne miejsce, które warto odwiedzić. Jeżeli więc będziecie w okolicy to zajrzyjcie, a raczej nie powinniście się rozczarować. Na końcu wpisu umieściłem mapę, którą można dostać w punkcie IT przy głównej bramie. Po kliknięciu w nią i jej powiększeniu trochę widać więc może komuś się przyda. 

Spodobał się Wam Kotor ? Byliście, a może planujecie odwiedzić ? 

Noclegi w Kotorze znajdziecie tu. 

O Bałkanach możecie przeczytać także w poniższych wpisach:








Mapa Kotoru


* cena podana na kwiecień/maj 2015

21 komentarzy :

  1. Uwielbiam to miejsce. Zastanawia mnie cena wejścia na mury, ja płaciłem 4 euro w ubiegłym roku, ale może dlatego, że byłem w szczycie sezonu. Wtedy to dopiero z człowieka spływa pot przy wchodzeniu na twierdzę. 260 metrów nad poziomem morza, stamtąd to są widoki, uwielbiam :)
    Aż zachciało mi się tam wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tam jest przepięknie :) A co do ceny to było to jeszcze krótko przed sezonem więc pewnie i teraz jest po 4.

      Usuń
  2. Oczarowało mnie to miejsce. I chyba warto wydać te 3 czy nawet 4 euro, żeby zobaczyć Kotor z góry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Tomku :)
    Trochę nadrabiam moją 2-tygodniową nieobecność ;)
    Ja w Kotorze się zakochałam, jest to wg mnie jedno z najładniej położonych miast na Bałkanach. I super, że to fiord i to na południu! Niesamowity klimat, nawet wąskie uliczki wyglądają tu inaczej niz we Włoszech czy Grecji ;)
    A zaglądałeś do położonego obok Perastu, tam są takie 2 ciekawe wysepki, jedna z kościółkiem?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam patrzeć z góry na takie pomarańczowe miasteczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie urzekły zwłaszcza te małe,wąskie uliczki - uwielbiam takie miejsca...ach rozmarzyłam się:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepieknie! Kocham zdjęcia widoczków z góry, zwłaszcza, gdy są strzechowe dachy jak w Toskanii. Jak się kiedyś na Bałkany wybiorę, to na pewno odwiedzę Kotor!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne miejsce.Dachówki, cyprysy i kolor morza...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna okolica, a jakie piękne widoki z góry, chętnie kiedyś odwiedzę Kotor.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne miejsce! Byłam tam 10 lat temu. Według mnie jeszcze lepiej wygląda nocą, bo Stare Miasto jest wtedy cudnie oświetlone i lampki odbijają się w zatoce. Po prostu bajka!

    Serdeczne pozdrowienia
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekaw jestem czy dużo się zmieniło od tego czasu, kiedy tam byłaś. Zastanawiam się również nad tym, że wieczorem rzeczywiście musi to wyglądać jeszcze urokliwiej.

      Usuń
  10. Uwielbiam takie widoki z góry a tutaj jest na co popatrzeć. Morze, góry i piękna zabudowa, czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No własnie, tam koty na ulicy mają chyba lepsze życie niż u nas, gdzie zaraz ktoś chciałby się nad nimi znęcać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym to niestety bywa różnie. W Albanii widziałem jak ktoś zasadził kopniaka... .

      Usuń
  12. Nie dziwię się, że Kotor wywarł na Tobie takie wrażenie! Jest przepiękny, tylko te statki giganty lekko mnie przerażają. ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. W dalekiej przyszłości planuję Czarnogórę, ale to w bardzo dalekiej przyszłości.
    Mój świat na razie kręci się w okół jednego kraju. Jak uznam, że jest zbyt niebezpiecznie, ruszę samochodem w stronę Chorwacji i Czarnogóry :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bałkany są cudowne. Muszę kiedyś koniecznie tam pojechać! Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak miło odwiedzić Kotor po raz kolejny. A co do kotów to faktycznie, szwędają się po ulicach w każdym czarnogórskim mieście. Najwięcej widziałam ich w Barze.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Kotoru z ogromną chęcią bym powrócił. Co do kotów to nie da się ukryć jest ich wszędzie i to pełno. Pozdrawiam i ja :)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly