niedziela, 29 listopada 2015

Podróżuj z książkami - "Dzienniki japońskie" P. Milewski

W cyklu "Podróżuj z książkami" przyszedł czas na Japonię, a wszystko za sprawą otrzymanego egzemplarza do przeczytania, a następnie zrecenzowania od Wydawnictwa Znak. Pomyślałem - Japonia ? Czemu nie. W sumie rzadko miałem okazję coś czytać na temat tego kraju i ogólnie rzecz biorąc regionu.  

"Dzienniki japońskie" jak sama nazwa mówi to zapiski z podróży, a nawet dwóch podróży do Japonii, które odbył Autor książki. Nie jest to więc typowa książka podróżnicza, z której dowiemy się np. tego jak przygotować taki wyjazd, co warto zobaczyć czy w końcu co nieco poznać ten region. A są to rzeczywiście zapiski, przemyślenia, spostrzeżenia i pewne historie, które były nieodłącznym elementem wyjazdów do Japonii. Mogę śmiało napisać, że Piotr Milewski przemierzał ten kraj wzdłuż i wszerz dokładnie obserwując to co dzieje się wokół niego. Dlatego też wspomniałem wyżej o pewnych spostrzeżeniach i przemyśleniach, których nie brakuje. 


Książka jest podzielona na II części - "Rok Królika" oraz "Rok Konia", przy czym ta druga jest zdecydowanie krótsza. Zdjęcia nie przeplatają się pomiędzy treścią, a stanowią dwie oddzielne wkładki zawierające od kilku do kilkunastu fotografii, które umieszczone są wewnątrz lektury. 

Przyznam, że pierwsze strony czytało mi się bardzo dobrze, z zaciekawieniem oraz oczekiwaniem, że tak będzie dalej. O to przecież chyba chodzi. Jednak brnąc dalej w lekturze stwierdziłem, że niektóre opisy, momenty czy przekazywane ogólne informacje, które raczej są powszechnie znane po prostu nudzą. Dlatego też nie ukrywam, że niekiedy miałem ochotę przeskakiwać linijki, aby pominąć przedłużające się historie. A to zdarza mi się naprawdę rzadko. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to formuła dziennika i, że jeśli skądś się wyjeżdża to najczęściej też się tam wraca i wspomina się o tym ponownie jak np. w przypadku Tokio czy Ebara-Machi. Jednak jak dla mnie trochę tego za dużo i powroty do tych miejsc nieco nużyły.  


Będąc po lekturze tej książki zacząłem się zastanawiać czy zachęciła mnie do odwiedzenia Japonii ? Nie wiem. Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że "Dzienniki japońskie" mogą coś więcej "powiedzieć", "przekazać" osobom, które jednak już tam były i znają miejsca odwiedzane przez Autora, a także realia tam panujące. 


Zatem przed pierwszym wyjazdem do kraju kwitnącej wiśni nie czytałbym tej książki, ale raczej po. Wówczas mogłoby być to ciekawe zestawienie tego co widziałem "ja", a co widział i jak opisał to Autor. Podsumowując "Dzienniki japońskie" początkowo zapowiadały się bardzo dobrze, ale koniec końców okazały się nieco rozczarowujące - oczywiście jak dla mnie.

Czy ktoś z Was miał okazję czytać ten tytuł ? Jestem ciekaw Waszych odczuć - czy są podobne do moich czy zupełnie odmienne ? 

Zapraszam do zapoznania się z innymi tytułami w części Książkowo.


11 komentarzy :

  1. nie czytałam, choć jakoś tak się składa, że podróżniczych o Japonii przewinęło się wiele przez moje ręce:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakby przeczytać ją przed wyjazdem, a potem jeszcze po, żeby porównać nasze odczucia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie. Można i tak. Wedle uznania :)

      Usuń
  3. Japonia mnie intryguje, więc hętnie poczytam, a jeśli chciałbyś trochę więcej poczytać o Japonii, to polecam Ci blog Maiki http://tokyopongi.com/ Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za linka, chętnie zajrzę :)

      Usuń
  4. Japonia mnie specjalnie nie kręci, dlatego na pewno na razie nie będę o niej czytać...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej książki:) Szkoda, że Ci nie przypadła do gustu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę w wakacje. Zobaczyłam ją w księgarni i od razu skojarzyłam autora z jego poprzednią książką o Kolei Transsyberyjskiej. Przyznam, że ta pierwsza książka bardziej przypadła mi do gustu, choć drugą też dobrze mi się czytało ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta o kolei jeszcze przede mną. Kto wie, może właśnie ona spodoba mi się bardziej :)

      Usuń
  7. Właśnie czytam, jestem w połowie :) na razie porównuję swoją przygodę i spostrzeżenia autora, zobaczymy co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytałam i bardzo mi się podobało, na pewno nie jest to typowy przewodnik po Japonii, od miejsc ważniejsi tu byli ludzie których spotykał. Dla mnie to była pierwsza książka o Japonii, być może dlatego mi się tak podobała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly