czwartek, 31 grudnia 2015

Świąteczna Kolonia

Nadeszła pora na ostatni już wpis w tym roku. Być może niektórych z Was rozczaruję, a może zadowolę. Nie będzie to podsumowanie roku czy coś w tym rodzaju, a zapowiadana wcześniej Kolonia. Przypomnę, że poprzednio mieliście okazje zobaczyć jarmark świąteczny we Frankfurcie. Tymczasem zapraszam do świątecznej Kolonii, będzie to wpis z kategorii tych krótszych :) 


Podobnie jak we Frankfurcie klimat świąteczny odczuwało się niemalże na każdym kroku. Najintensywniej oczywiście w miejscach, gdzie zorganizowano jarmarki. Było ich naprawdę dużo. Odwiedziliśmy chyba sześć, a  może i 7 miejsc, w których się odbywały. To zapewne nie wszystkie. Słyszałem, że w Kolonii liczba jarmarków może wynosić nawet 12. Jednak najpopularniejszym z nich jest ten przy Kölner Dom-katedrze. 



Zarówno w ciągu dnia jak i wieczorem, gromadziło się tam wiele osób. Królowało oczywiście grzane wino i liczne przekąski. 


Drugim, chyba równie popularnym był ten na starym mieście. Odległości pomiędzy jarmarkami nie były duże. Czasem była to kwestia od 5-15 minut spacerem, aby się przemieścić i znaleźć się gdzie indziej. 




Rozmaitości było tyle co wszędzie. Jednak ten jarmark odróżniał się tym od pozostałych, że była na nim jeszcze zorganizowana ślizgawka miejska, która cieszyła się dużą popularnością. Oprócz tego nieopodal znajdował się Ren, wzdłuż którego można było spacerować. 



Dla krasnali znalazł się nawet wyciąg i stok narciarski :) 



Oczywiście i na nim nie brakowało odwiedzających. 



Hitem w sklepikach były świece. Zwłaszcza te imitujące piwo. Można by się zastanowić czy nie zostały one jeszcze z Oktoberfest-u :)



Prawie na koniec jeszcze kilka zdjęć już z innego jarmarku. Był on najdalej położony, a przynajmniej takie miałem wrażenie. Poza tym odpowiadał mi najmniej ze wszystkich. 




Na zakończenie wracamy na plac przy Kölner Dom. Otoczenie po zmierzchu wyglądało wręcz zjawiskowo. Myślę, że to duża zasługa licznych dekoracji świątecznych. A poniżej rozświetlona choinka. 


Do Frankfurtu i Kolonii z pewnością powrócimy w nowym roku. Poza tym już za nieco ponad tydzień na krótko, ale ponownie lecę do Brukseli. Zatem pewnie i ona pojawi się na blogu. Dodatkowo pod koniec lutego szykuje się kolejny wyjazd. Jednak szczegóły dotyczące niego, będę odpowiednio dawkować. Nie zmienia to jednak faktu, że już nie mogę się go doczekać, a chyba jest czego. Przynajmniej tak myślę :) 

Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim Czytelnikom za obecność na blogu w minionym roku. Mam nadzieje, że spotkamy się także w przyszłym, a pojawiające się wpisy nadal będą Was interesować i spełniać Wasze oczekiwania. Dziękuję, że jesteście. 

Życzę Wam pomyślnego Nowego Roku.


27 komentarzy :

  1. Klimatycznie, wyciag dla krasnali to niesamowity pomysl, krasnale musialy byc zadowolone :) Wszystkiego dobrego na nadchodzacy rok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z pewnością :) Dziękuję !

      Usuń
  2. Kolonia wygląda fantastycznie! Grzańce wyglądają smakowicie! Szczęśliwego Nowego Roku. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowały bardzo dobrze. Dziękuję ! :)

      Usuń
  3. Pobudziłeś moją ciekawość tą podróżą, o której informacje chcesz nam dawkować! :) no i ta Bruksela po raz kolejny! Mnie tam jeszcze nie było na dłużej, a jedynie przejazdem.
    Piękne kubki mieli w Koln. Jarmark jak zwykle bardzo ładny, oświetlenie jednak sporo daje. Ten wyciąg dla krasnali mega pomysłowy! :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z checia napilabym sie grzanca w takim uroczym kubasku ;). Bardzo mi sie podobaja te swiateczne jarmarki w takim wydaniu. Z ciekawosci zapytam, co kupiliscie ladnego, badz dobrego?Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem kupić ozdoby-wianki. Możesz je zobaczyć w poprzednim wpisie. Jednak po namyśle zdecydowałem, że mogłyby nie przetrwać podróży samolotem. Dlatego też wianków nie ma.

      Usuń
  5. Wszystkiego najwspanialszego w nowym roku! Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo klimatycznie i świątecznie w Kolonii. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tomasz! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku oraz spełnienia podróżniczych marzeń i nie tylko! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko ! Dziękuję Ci serdecznie :)

      Usuń
  8. Świetne te kubeczki na grzane wino:)szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne te kubeczki na grzańca, chciałabym takie mieć :) Najlepszego w Nowym Roku, wspaniałych podróży i dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubki - zdecydowanie tak. Jedne z ładniejszych, które były na jarmarkach we Frankfurcie i Kolonii. Można je było zatrzymać, bo do grzanego wina była doliczana kaucja 2,5-3 EUR.

      Usuń
  10. Studiowałam w tamtym regionie i dane mi było pospacerować po Kolonii, katedra i mosty zrobiły na mnie spore wrażenie. Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię oglądać zdjęcia miejsc, w których kiedyś się było. Wspomnienia zawsze odżywają na nowo. Przynajmniej u mnie :)

      Usuń
  11. Ceny świec takie same jak piwa na Octoberfest ;)) Wielu wspaniałych podróży w 2016 roku!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niemcy są mistrzami jarmarków świątecznych. Berlin, Kolonia, Monachium. Jest Magia !

    OdpowiedzUsuń
  13. ach te niemieckie świąteczne bazarki :D nikt tego nie robi tak, jak oni! muszę się w końcu wybrać do Kolonii, bo się zbieram, zbieram i nie mogę zebrać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna relacja! radości, zdrowia i udanych wojaży w 2016 roku i następnych !

    OdpowiedzUsuń
  15. Też kiedyś odwiedziłam świąteczną Kolonię. Lodowisko to czad! W tym roku w Sylwestrową noc uprawiałam jazdę figurową w Bergamo :). Kolonia bardzo mi się podoba a w świątecznej szacie ma dodatkowy urok. W tym roku liczę na to, że zobaczę ją wiosną. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, niech Ci będzie fajnie na wyjazdach, ale we własnym domu też!

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowne zdjęcia, ale na ten młyn to bym weszła z chęcią, o ile się dało :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie odwiedzam jarmarki i przywożę kubeczki z grzanego wina, mam ich już kilka. Kolonię odwiedziłam przed laty, ale chętnie wybrałabym się tak na jarmark. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniec zabrzmiał bardzo tajemniczo:)
    Piękne te jarmarki, a kubki mnie po prostu urzekły.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz, zapraszamy do obserwowania. Jeżeli komentujesz jako "Anonimowy" podpisz się proszę, żebym wiedział jak mam do Ciebie się zwracać. Jednocześnie informujemy, że odwiedzamy komentujących. Nie ma potrzeby zostawiania adresu strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Printfriendly